wtorek, 18 sierpnia 2009

Dziwy nad makaronem

Tak sobie podczytując od czasu do czasu o makaronie, o jego historii, sposobach podawania i rodzajach, nadziwić się nie mogę. No bo jak tu zrozumieć, że w I w. p.n.e. w Rzymie, kiedy to pierwsza wersja makaronu o nazwie lagane (czyli lasagne) było produktem przeznaczonym wyłącznie dla biedoty. Władcy imperiów nie zwracali na niego uwagi, nawet oczkiem na niego nie zarzucili.
Rozwałkowane na płaty ciasto i wysuszone na słońcu, gotowane lub smażone na oleju, było podstawą wyżywienia biednych i prostych ludków.
Z czasem i bogacze zaczęli na nagie zwracać uwagę, ale nie na suszony, o nie. Jadali oni świeży, jajeczny makaron, nadziewany mięsem, warzywami i owocami morza.
Obecnie popularne cienkie nitki, spaghetti czy vermicelli, do Europy zawitały dzięki arabskiej kolonii. Trafił on do nas przez Sycylię, gdzie do dziś jada się go na sposób arabski, czyli z rodzynkami i orientalnymi przyprawami.
Inne źródła podają, że i Chiny mają swój wkład w wynalezienie i rozsławienie makaronu*. Ale co tu się dziwić, skoro taki to specjał, który dla nie jednego człeka jest rajem na ziemi... Na ten no przykład dla mnie :)
A skoro makaron w pierwotnej wersji był daniem biedoty t i ja dziś zjadłam go w ubogiej, a zarazem bogatej w smak i aromat, wersji. Od, po prostu z cukinią**, a wersji an exclusive, dodatkowo z czarnymi oliwkami.



*źródło
** inspirowany



Foglie d’ulivo z cukinią
70 g makaronu Foglie d’ulivo ((liście oliwne szpinakowe)lub innego
5 g masła
1/2 ząbka czosnku
150 g cukinii
bazylia suszona
pieprz
ew. czarne oliwki
tarty parmezan
Makaron ugotować al dente. Cukinie umyć i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Czosnek posiekać. Na patelni rozgrzać masło, wrzucić czosnek, a po ok. minucie cukinię. Dusić wszystko na małym ogniu, aż cukinia zmięknie. Doprawić bazylią i pieprzem.
Ugotowany i odcedzony makaron wymieszać z cukinią. Można przystroić pokrojonymi w obrączki czarnymi oliwkami i posypać parmezanem.

Cukiniowy sierpień Z widelcem po Europie

19 komentarzy:

  1. Fajnych ciekawostek się dowiaduję :)
    A propozycja makaronowa podoba mi się wielce i ma sliczny kolor :))

    Buźka mła:* mła:* mła:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Oho! Widzę, ze zabrałaś się do makaronu metodycznie...
    A pomysł z cukinią rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  3. musialam popatrzac w googlach co to za makaron vermicelli bo pierwszy raz slysze ale nie pierwszy raz widze:)
    bardzo podoba mi sie ten makaron wyglada troche jak takie jedne robaczki ale nie wiem czy je lubisz (nie jesc oczywiscie;) wiec nazwy nie napisze :)))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. majanko buźka :)

    Grażynko bo ja kujon jestem ;p

    Viridianko jakie robaczki?

    OdpowiedzUsuń
  5. przywrę krwi:D bardzo apetyczną zresztą jako makaron, bo jako zwierzątko to już nie za barż... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja się pochwalę,że posiadam owy makaron,tyle ,że w wersji bez szpinaku:)

    OdpowiedzUsuń
  7. a przywrę to ja znam i to za dobrze...

    Olciaky to wcinaj go na zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. P&B jak widzę idzie po mocnym początku w zieloność :)) Pasta wygląda pysznie a skoro robiły/a go makaroniary/a to musi także być i pyszne. Przez Was zacząłem baczniej przyglądać sie makaronowym półkom w rozmaitych sklepach i znalazłem parę eksponatow, ktorymi Szanowna Redakcja P&B być może byłaby zainteresowana jak np makaron z quinoa czy przeźroczyste kluski ziemniaczane z Japonii... Oczywiście nie mają one ekscentrycznych kształtow jak te wyżej opisane na blogu.... ale chętnie sie nimi podzielę jeśli Redakcja wyrazi na to ochotę :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. robiła jedna, druga na urlopie ;)
    redakcja jednogłośnie wyraża ochotę :))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Super połączenie, makaron, cukinia, czosnek, oliwki... ech, rozmarzyłam się!
    Pozdrawiam
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  11. surprise! :)
    http://cioccolatogatto.blox.pl/2009/08/Nagroda-8216The-Lovely-Blog-Award8217.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Alicjo a no bardzo smaczne :)

    dziękujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj! Zostałaś wyróżniona przeze mnie nagrodą „One lovely blog award” :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    http://mojekuchennezapiski.blogspot.com/2009/08/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakieś takie znajome te liście ;)

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak