sobota, 8 sierpnia 2009

Pasta i Basta!

Tak się właśnie kończą podróże Polską koleją. Nuda, wleczący się czas i długie godziny spędzone w pozycji siedzącej powodują, że główka zaczyna pracować. A jak już są dwie główki to, aż dym leci. Dym może nie leciał (na szczęście, bo jeszcze ktoś użyłby gaśnicy i by mi fryzurę zepsuł, którą i tak zajął się troskliwie deszcz), ale...
Dwie makaroniary*, dwie głowy pełne pomysłów na makaron, dwie kuchnie pełne różnych specjałów i aż 4 łapki kochające gotować.
Dwie makaroniary, jedna zupoholiczka, druga zakupoholiczka. Ale która to Pasta, a która to Basta?
Basta szybko zdecydowała, że ta druga to Pasta. Bo Pasta wciągnęła Bastę w makaroniarski światek i ta pokochała ten włoski smaczek.
I tak można by bez końca, pisać, tłumaczyć drążyć temat, ale co by z tego powstało? Może co najwyżej dziurki w Bucatini, ale już bez sosu, a sos musi być! Dlatego koniec gadania, zabieramy się do gotowania :)

Tak, właśnie! Jest to blog dwóch makaroniarek o makaronie!
Wstęga przecięta – Pasta i Basta! :)

* Jedna z makarionar ma urlop od neta, a ta druga to niecierpliwy stworek, dlatego na razie ta większa będzie publikować swoje makaronowe eksperymenty, czekając(nie)cierpliwie na tą drugą, tą mniejszą ;)



A na dobry początek coś ekstrawaganckiego, jak to u princesski bywa lekko odrażającego ;) A co! Niech trochę wam obrzydzi makaronowe dania, bo niby dlaczego pierwsze wrażenie zawsze musi byc najlepsze i piękne. Piękne to to nie jest, ale jak smaczne... to już wiedzą tylko Ci co skosztowali tego dziwnie wyglądającego dodatku do makaronu :)



Szpinakowe tagliatelle z pomidorowym pesto
1 porcja (polecam zrobić więcej, bo zmiksować to w blenderze to mordęga)
- makaron tagliatelle szpinakowe (może być zwykłe lub spaghetti)
Pesto
- 15 g suszonych pomidorów (nie takich w oliwie, suchych)
- ząbek czosnku
- łyżeczka koncentratu pomidorowego
- łyżka oliwy
- 2 łyżki wody z gotowania makaronu
- bazylia, natka pietruszki (wedle upodobań)
- pieprz, sól
Makaron ugotować al dente. Odcedzić, wody nie wylewać.
Pomidory bardzo drobno posiekać. Czosnek obrać i zmiksować z pomidorami, koncentratem pomidorowym, oliwą, bazylią, natką- dodać wody z gotowania makaronu jeśli za gęste (a zapewne będzie). Doprawić solą i pieprzem do smaku.
Do pesto wrzucić makaron i dokładnie wymieszać.
Na talerzu posypać natką, można też parmezanem.
Inspiracja

Pomidorowy Sezon 2009 Z widelcem po Europie

21 komentarzy:

  1. Podoba mi się!
    A co?
    A pasta!
    Ta zielona i ta żółta , kolorowa i czarna. Dziś pół godziny wybierałam makaron. Oglądałam czarny, razowy, bio i różne takie... W końcu chwyciłam penne , ale, ale... obiecuję,ze i zielonego i czarnego też spróbuję! :)))

    Podoba mi się pomysł wspólnego bloga i jego temat oczywiście, bo jest mi bardzo bliski:) Bo ja tez kocham makaron!:))
    W każdej postaci, w każdym kształcie, a bo ja w ogóle włoskie klimaty kocham i juz :)))

    Ciesze sie,ze stworzyłyście tego bloga kochane i czekam niecierpliwie na wszelkie wpisy.
    Czekam też na tę Maleńką... :*****

    Buziole kochane :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry, cześć i czołem! :D
    To która w końcu Pasta, która Basta? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę tu często zaglądać i szukać pomysłów na makaron:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Majanko mi też się pomysł spodobał, ale bez Oczka to mi tu smutno i chyba zamknę ten blog, poczekam na nią...

    Małgoś, a która pierwsza zaczęła szaleć z makaronem ?;p

    Grażynko zapraszamy, o ile blog będzie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Niecierpliwie będę czekała na Wasze makaroniarskie publikacje okraszone suto pikantnymi opowieściami :D

    OdpowiedzUsuń
  6. no ja zauwazylam oczywiscie u Ciebie w profilu ze cos makaronowego się szykuje:) ach jak sie ciesze Makaroniary Obie Kochane:*

    OdpowiedzUsuń
  7. No i już mi się tu podoba :)))))))))))))
    Nie odpędzicie się od moich wizyt :PP

    Polka co makaronu nie znosi :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się pomysł na poswiecenie bloga makaronom.Jedynie czego można sie obawiać,to skutki uboczne tej miłości, które mogą sprawić, że zamiast Makaroniary, będą Was nazywać Klusie a może nawet i Pyzy... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooo, a wiec tutaj Oczko się nam pojawi :) Wspaniale to, bo już mi smutno było, że Historie swe podwoje zamknęły :(
    Ciekawa jestem ogromnie Waszych makaronowych dokonań :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczko sie pojawi, ale za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo mi się tutaj podoba :) gratuluje pomysłu :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też jestem makaroniarą, ja też :)
    Będę śledzić z uwagą i przyjemnością bo bardzo mi z Wami po drodze :)
    marghe

    OdpowiedzUsuń
  13. Marghe wiem wiem :) i powiem ci skrycie, że ja pracowicie notuje Twoje makaronowe pomysły i sukcesywnie staram się je wypróbowywać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. BArdzo się cieszę siostro w makaronie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. :**** buziole ślę makaronowa siostro :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie moge doczekac sie az Oczko sie pojawi. Juz teraz jest ciekawie to co bedzie potem? Swietny pomysl! Ja wielka makaroniara nie jestem ale moj maz tak wiec bede korzystac :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ja też się nie mogę doczekac kiedy oczko wróci

    OdpowiedzUsuń
  18. Duża Siostra może się cieszyć - oczko otworzyło powiekę ;)

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak