czwartek, 24 września 2009

3 w 1

Nie, nie nie! To nie jest reklama szamponu, ani żadnego zmywacza mejkapu, który ma w sobie cudownym sposobem działanie mleczka, toniku i kremu. Tu chodzi o coś znacznie poważniejszego! O strawę dla ciała! O trzy smaki w jednym. Podczas blogowych wojaży, jeszcze za czasów istnienia historii, wpadło oczku w oczko to tutaj (klik, klik! ;)).


Hmmm, co my tu mamy: ciecierzyca, makaron, sos tomatny. Na samą myśl zrobiłam się głodna. A później o tym zapomniałam. A potem zmienił się laptop, wszelkie zakładki, a w nich ulubione sznurki z przepisami szlag trafił, ale w głowie wciąż dźwięczało jakże piękne zdanie „pasta e ceci”. Google Twoim przyjacielem, zatem... ;)


Przepis odnalazł się na nowo, wygrzebany z czeluści internetu. Przy okazji mogłam przetestować, jak się sprawuje białe półwytrawne w sosie. Przyznam całkiem nieźle – tylko trzeba uważać, co by nie wlało się go zbyt dużo. Warto też dać ździebko cukru. Aha! W kwestii ciecierzycy – żadne tam puszki, uznaję li tylko gotowaną (i wcale nie trwa to 1,5 godziny, porządnie wymoczona przez całą noc wymaga góra półgodzinnego ukropu). Reszta jak w sznurku, czyli: osobno ujędrnianie makaronu – tutaj: ditalini cudowny łup jeszcze z czasów śródziemnomorskiego prażenia maltańskiego (w makaronach uwielbiam właśnie to, że można je w postaci suchej tak długo trzymać beż żadnej dla nich szkody).


Ugotowana ciecierzyca zgodnie łączy się z gotowym już tomatnym i kluchami. Bossssski smak! Princess zakasuj rękawy, to bankowo coś dla Ciebie ;)


najlepsze 2009

22 komentarze:

  1. Wspaniałe w swej prostocie, ale przyznam się ja puszkową ciecierzcę uznaję:)Dodajesz gotowy sos pomidorowy jakiś konkretny czy pomidory? Bo ja dziś chyba cięzko łapię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tukan! uzupełniłam, wróć i kliknij w sznurek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczko płyny do zmywania makijażu 3w1 są zwykle takie: płyn do demakijażu+leczko+tonik, a nie krem ;)

    co do ciecierzycy masz rację, noc moczenia i pół godzinki styknie :)
    a makaronik z ciecierzycą bardzo mi sie podoba :) choć nie wiem czy z toamtami, ja mało soso-pomidorowa jestem ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojjj dobra! ciiiicho! ;)P Mam tapetę na buziaku raz na ruski rok, to mogę być z deczka niedoinformowana ;)

    Zamiast sosu, podduś lekko tomaty.

    OdpowiedzUsuń
  5. no właśnie o te tomaty chodzi, wolę bez ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojjj, no nie bądź taka zatwardziała! ;)P

    OdpowiedzUsuń
  7. skoro mam zatwardzenie to jestem ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko! Ty już lepiej nie ciągnij tego tematu ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładna pogoda, nieprawdaż? Widzisz księżyc? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie, bo okien ponad rok nie myłam :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Hrabiankę zaproś na łikend hehe ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. niestety ale trochę się u mnie w życiu Oczko pozmieniało, troche dużo...

    OdpowiedzUsuń
  13. No to ja sie dosiadam do stolu :) Zostalo cos jeszcze na dnie gara? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczko, to pierwsze zdjęcie to mnie normalnie powaliło na kolana! Ty to utalentowana bestia jesteś :))) I w dodatku bardzo smacznie sobie poczynasz :)
    Buziale :*
    @ posłałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I mnie się podoba to cudo! Zreszta chyba to Siostry nie dziwi proszę Siostry ;)
    Bo ja i ciecierzycę i makaronik kocham :)
    Smakowicie wygląda i chętnie się przysiądę w porze obiadowej . Mogę?
    Buźka:**

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja ciecierzyce jadłam tylko raz, w Grecji, ale oni to chyba nie potrafili jej przygotować bo taka diabelsko sucha była... :|

    OdpowiedzUsuń
  17. Majka---> a łychę masz? ;)

    Lipka---> coś chyba w słuchawce dzisiaj słyszałam a propos ;)

    Siostra---> wcale, a wcale. Się częstuje! ;)

    Viri---> ojojoj! weź nadrób tę stratę

    OdpowiedzUsuń
  18. To może być smaczne, jak tak patrze na składniki :) A z takiego makaronu , to kiedyś miałam korale :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Można też takie ;) ---> http://www.kuradomowa.com/dzieci/koraliki_z_makaronu.shtml

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak