poniedziałek, 7 września 2009

Kolorów ciąg dalszy

Skoro Oczko kontynuuje kolorowy maraton makaronowy, to ja nie będę gorsza.
A co! Czemu mam się wyłamywać, o nie, nie tym razem.
No dobra, może tak troszku, bo nie będzie trójkolorowy makaron, tylko zielony makaron, taki szpinakowy podobno. Tak na opakowaniu piszą, a ja po moim ostatnim „fusilli” nie wierzę temu co piszą na opakowaniach i już. O! Więc czy on szpinakowy czy nie to już wiedza tajemna. Grunt, że ma kolorek i to nienajgorszy, mógłby być przecież gorszy ;)
Towarzyszy mu zieleń bazylii i cukinii, a do tego ślicznie pomarańczowa karota, która dodaje mu kolorków, delikatnych rumieńców.



Otoczony bazyliowym pesto czuje się smaczny i bezpieczny, nie groźne mu ciemne chmury i hulający wiatr za oknem. Paski cukinii jak szaliczki tworzą dodatkową ochronę przed mrozem dzisiejszego dnia, jednak nie przed moim żołądkiem, który zawsze z niecierpliwością czeka i na makaron i na cukinię. Marchewką i bazylią też nie pogardzi, a na to wszystko razem cieszy się jak głupi ;)



Szpinakowe tagliatelle z cukinią, marchewką i bazyliowym pesto
1 porcja
makaron tagliatelle szpinakowe ok. 70 g
pół cukinii
pół marchewki
pesto z bazylii- ok. 2 łyżki
sól, pieprz
Makaron ugotować al dente. W międzyczasie przygotować pesto lub otworzyć słoiczek z gotowym choć nie polecam ;)
Cukinię umyć i pokroić w plasterki (kilka) i cienkie, długie wstążki. Marchewkę obrać, umyć i pokroić w zapałkę. Zagotować wodę i wrzucić cukinie i marchewkę na ok. 2 minuty, po czym szybko wyjąć i przelać zimną wodą.
Makaron wymieszać z pesto, marchewką i cukinią, uważając by jej nie porwać. Delikatnie posolić i popieprzyć.

14 komentarzy:

  1. Acha! Znaczy tutaj jakaś makaronowa rywalizacja?:D Która bardziej zielono, albo kolorowo, albo smaczniej...? :D
    No, pyszny, pyszny. Lubię zielone, to pyszne na pewno. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka rywalizacja? z Oczkiem? o to to nie o! ;p bym przegrała ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie i zielono, lubię , oj lubię!:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. kolorowe były letnie
    a ten zielony już taki się zrobił jesienny

    nigdy nie jadłam makaronu z cukinią

    muszę się uczyc od makaronowych mistrzyc
    i wreszcie przygotowac coś pysznego z nim

    OdpowiedzUsuń
  5. Zielono mi la la... Narobilyscie mi znow ochoty na makaron :) To powinno byc karalne :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Makaron z cukinią jest pyszniasty, chciałam jeszcze dodać taką oto dygresyjkę :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, fajnie, fajnie :)
    Lubię tu zaglądać

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki poetycki opis!Te kolory są bajeczne! A smaki sobie mogę wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Majanko ja też, bo Shrek jest zielony :)

    Asiejo zrob zrób, możesz coś od nas podpatrzyć, ale czy od mistrzyń? kwestia sporna ;)

    Majko ale jak to? Do kicia chcesz nas wysłać?

    Marghe dziękować

    Grazynko sesesese

    OdpowiedzUsuń
  10. zielono miiiiiiiiiii!!!! az weselej na duszy sie robi widzac takie kolorki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym tą potrawę nazwał Morze Sargassowe. Pięknie zielona, pływająca wyspa wodorostów wśrod których uwijają się tropikalne kolorowe, marchewkowe rybki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gosiu cieszę się :)
    Desmond bardzo pomysłowo! a mi sie to kojarzy z górą w jakiejś dżungli, z palmą bananową na szczycie, a marchewki to jakiś kolorowe drzewa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Princess, ale żeś metaforami poleciała. Noooo szacun! Aż Dess połknął haczyk ;)

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak