środa, 16 września 2009

Krótki przegląd sensów

Truskawkowa Ania napomknęła, że brakuje jej przeglądu prasy. Ostatnio sama mam zaległości, bo nie kupuję niczego. Wręcz przeciwnie – ostatnio znajduję nowych właścicieli dla moich rzeczy. Tak na ten przykład jest z książkami, albo z... A nie! nie powiem z czym, może ona się sama pochwali ;)

Tymczasem, skoro o prasie mowa ---> Artur Barciś na pewno nie należy do moich ulubionych aktorów. Charakteryzuje się nieco podłą fizjonomią małego chłopca, z drażniącym uszy głosem. Ale czyta się go o wiele przyjemniej. Jak na ten przykład w jednym z wywiadów:

„Pieniądze nie mogą być sensem życia. (...) Nie chcę, by zabrzmiało to banalnie, lecz dla mnie sensem życia jest rodzina. I miłość – nie potrafiłbym żyć bez miłości. Człowiek, który nikogo nie kocha, jest strasznie ubogi. Bardzo też potrzebuje, by jego ktoś kochał. Najgorsza jest samotność.”


Słodkie koktajle z długimi kluchami (przepis z książki „Łatwa kuchnia włoska” – Aldo Zili)

Na rozgrzanej oliwie mięknie (ale nie robi się na brąz, o nie!) cebulina. Chwilę później pojawiają się jeszcze przeprasowane zęby czosnkowe, koktajlowe tomaty i bazylea z krzaka. Wszystko smaży się pi razy oko 10 minut. Potem do akcji wkracza drewniana łyżka i bezczelnie swoim grzbietem rozgniata koktajle. Znowu chwila zapomnienia, a po niej pojawia nieco pieprzniętego, sól i cukier trzcinowy (dla równowagi). A obok już czeka ujędrnione spaghetti. Wszystko razem pozwala obsypać się parmezanem.

22 komentarze:

  1. Tez nie bardzo lubię Barcisia, ale co powiedział, to powiedział!
    Faktycznie, łatwa ta kuchnia włoska... "Pozwala obsypać się parmezanem"... Jakby łaskę robiło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No wiesz - mogło być nie w humorze i powiedzieć, że dzisiaj akurat z serem się spiera ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łaskawca jedno ;) Ja tam wolę bez.
    barcisia lubie za piątek z Pan Kracym ;) li i jedynie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do Barcisia mam mieszane uczucia, tez mi sie nie podoba, ale czasami mądre rzeczy gada,jak ta powyżej na ten przykład.
    Maleństwo,czy chcesz się pozbyć jakiejś książki kulinarnej i wysłać ją w odległe zakątki Polski, na ten przykład do Gdanska? ;) Nie no żartuję ! :)

    Ja wlasnie otrzymałam z ksiegarni wysyłkowej "Wzgórza Toskanii" i będę się zatapiać w lekturze.

    Co do spaghetti, Ty wiesz.. nigdy nie odmówię...makaronu ;)))

    Ps. A jak Ci sie podobała książeczka Lily Prior (ta którą mnie obdarowałyście)?

    OdpowiedzUsuń
  5. Gotowanie z Barcisiem na Paście i Baście :) To czego jednak on nie zauważa to wiele podobieństw jakie łączą miłóśći pieniądze. Jedne i drugie wywołują gwałtowny przypływ emocji. Także i piniądze i miłość - by nie roztrwonić - trzeba dobrze zainwestować. Można zainwestować ryzykownie wierząć, że zysk będzie ogromnny, przystojny i efektowny ale można też zainwetować na długi termin, czasem na życie - realnie szacując bilans, wyrownując go od czasu słodyczą... (niekoniecznie trzcinową)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miłość, miłość i tylko miłość - bez niej nic w życiu nie ma smaku :) Przesyłam Ci więc maaaasę uścisków i buziaków, popijając herbatkę od Ciebie i już niedługo zamierzając się chwalić ... sama wiesz czym :))) Tylko niech kolano przestanie świrować grrr
    No, a ten makaronik to dalsza część miłości do prostoty - wspaniały :)
    Buziaki Mała :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Mafi---> ale Pankracy, to z tym dziadkiem z "Klanu" był ;)

    Sis---> no właśnie nie mam już żadnej na zbyciu ;) A tamtej - przyznam się bez bicia nawet nie przeczytałam...

    Dess---> czy ja już wspominałam, że zachwycają mnie Twoje komentarze? ;)

    Lipka---> wiem! i jestem okrutnie ciekawa tego bagażnikowego zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sis kofana, no nie przeczytałaś? ;)) hi hi ;) Fajna jest, ale inna niż tamta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zemfi, chyba dziś sobię fundnę klasykę pomidorową;) Tak jakos po Twojej notce mnie naszło.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Człowiek, który nikogo nie kocha, jest strasznie ubogi. Bardzo też potrzebuje, by jego ktoś kochał. Najgorsza jest samotność.”

    się rozbeczałam, specjalnie to umieściłaś tak? a idź ty no ;p

    a jakie książki masz do rozdania ;p?

    OdpowiedzUsuń
  11. Specjalnie, to mi to w oczko wpadło.

    OdpowiedzUsuń
  12. No nareszcie jakiś cytat do makaronu! :D dawno nie było żadnego (chyba, że coś przeoczyłam?)... Tylko dlaczego makaron długi, a cytat krótki, he? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Liczy sięwaga i słów i makarony, długość nieistotna:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak to jest jak człowiek robi 5 rzeczy na raz;/ Miało być: Liczy się waga i słów i makaronu, długość nieistotna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aleeeeeż! Nie tylko się liczy waga makaronu, ale i makarony same w sobie ;) Przychylam się zatem do pierwszej wersji, Tukanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Barcis jest fajny, ja go pamietam z Miodowych Lat, bardzo go lubie, jako jednego moze z 3,4 polskich aktorow... reszta mnie denerwuje:D

    OdpowiedzUsuń
  17. No dobra, Viri! - ostatecznie kanałowy Norek może być ;)P

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy bym nie oddała żadnej książki. Pożyczam na wieczne nieoddanie, gubie, zostawiam w tramwajach. Ale oddać bym nie umiała.

    OdpowiedzUsuń
  19. Też tak kiedyś uważałam, potem pomyślałam, że lubię obdarowywać, a ostatecznie życie samo za mnie zadecydowało.

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak