sobota, 19 września 2009

SER - deczności ;)

Przyjmowanie komplementów to sztuka. Co robisz, kiedy ktoś mówi Ci miłe słowa o Tobie? Uśmiechasz się potwierdzająco i dziękujesz, czy może negujesz, myśląc sobie, że ktoś chce Ci zrobić przyjemność na siłę? Zwłaszcza wtedy, kiedy w Twoim życiu pojawiają się zawirowania i nic nie jest takie, jakim powinno być. A gdyby tak uwierzyć, że pomimo wszystko, ktoś widzi w Tobie nie tylko wady, ale i zalety? Trzymam przed sobą kartkę, którą dostałam jakiś czas temu, jest zatytułowana „podoba mi się”, czytam z niej między innymi, że mam fantastyczną figurę, że potrafię być troskliwa, że kiedy jestem wesoła, to nie uśmiecham się tylko twarzą, ale całą sobą.
Czytam ją sobie od czasu do czasu, by uwierzyć, że pomimo wszystko, w każdym z nas drzemie coś dobrego.




Serdeczne w serowym sosie (inspiracja „Makarony i kluski”, seria „GoodFood magazine”, s.88)

Serca już się gotują w ukropie, zatem czas na sos. Rondel, a w nim mleko i camembert – aż do rozpuszczenia tego drugiego. Chwilę później na zatopienie się w sosie (przyprawionego pieprzniętym i chili w płatkach) czeka już niecierpliwie kukurydza z brokułami. A kiedy pojawią się ujędrnione serca... można łapać za widelec. Serdecznie! ;)



Say Cheese

37 komentarzy:

  1. hmmm a wiesz, że ja też chciałam ostatnio zjeść ten makaron ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedys dam, chyba ze suchy, ja oczko nie jem caly czas makaronu, nie mam czasu jeśc...

    OdpowiedzUsuń
  3. Eeee, suchy lepiej nie - źle się gryzie. Czekamy na ujędrniony ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie napisane ... o tęczy...
    Piękny makaronik, śliczne serduszka,bardzo, bardzo optymistyczne Sis :***
    Buziam:***

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo dzisiaj był optymistyczny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I wątróbka będzie albo króliczek:)
    Sis, jestem pod wrażeniem zmian smakowych Twych! Bardzo sie cieszę! :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. gonicie z tym serem, ja juz nic nie zdaze dodac:P

    OdpowiedzUsuń
  8. :) Jak sercowo Pani!
    Podeślij trochę tej jędzy małej co się nie odzywa bo z głodu nam zejdzie!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Sis--->ejjjj, nie rozpędzaj się tak ;) To że Lipka napisała o wyprawie jeszcze o niczym nie świadczy. Ja wcale się nie nawróciłam ;)PP

    Viri---> do garów, ale szybko! ;)))PPPPP hyhy

    OdpowiedzUsuń
  10. Stara, w sensie, że Princess? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Eeee noo Sis nie gadaj tylko jedz ! :)
    Urośniesz i będziesz średnia Sis:) Bo duza to ja jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha! ja stałam w kolejce po co innego, niż wzrost ;)PP

    OdpowiedzUsuń
  13. Jasne ;-)
    Ja tam w ogóle w kolejkach nie stałam;) Brałam co dali bez kolejek ;))
    W kolejkach stać nie lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O! i to jest dobre podejście. Ja stałam, a i tak z kwitkiem zostałam ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Hy hy hy ;)
    Czyli znaczy,ze nastepnym razem idziemy na zarełko mięsne a nie na kawę i ciacho ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie obiecuj sobie zbyt wiele! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  17. No dobra ;) Niech będzie :)
    A wiesz,że wątróbka jest zdrowa!:))
    Maleńka Sis w czerwonej bluzie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wątróbkę bym zjadła - już ją nawet widzę w parze z... makaronem hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. O tak , to może być pyszne połączenie i rzecz jasna pokażesz nam tutaj,prawda ? :)))

    Dobranoc Mała Sis :***

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja wlasnie szukalam jakiego pysznego danka z makaronem i brokulami :) Az mnie za serce chwycilo :)) No i sobie zrobie :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale bije dalej? ;) - to serce w sensie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bije, bije :) Chociaz przez chwile stanelo w kulinarnym zachwycie :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Ufff, reanimacja niepotrzebna. No to kamień z... serca ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. mmmm, romantic ten makaron, nie ma co :) A z komplementami to chyba jest tak, że im człowiek starszy, tym trafniej wyczuwa szczerość i fałsz. I te szczere komplementy wtedy budują, i umie się je przyjmować i doceniać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Serce podane na talerzu..... A nawet dziesiątki takich serc. Ckliwie i kardiologicznie zrobiło się na P&B tym razem. Jeszcze tylko serca z piernika brakuje na deser.
    Za to wiele przyjaznych serc dookoła i wszystkie ujędrnione przyjazną sympatią.

    OdpowiedzUsuń
  26. Oczko tak, Polsce chodziło o mnie, ona sie boi, że nie jem ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. Takiego makaronu to zazdroszczę, Wpakowałabym go do pięknego słoja, postawiłabym na fajnym eksponowanym miejscu i wzbudzałabym nim zachwyt wszystkich odwiedzających moją kuchnię :)

    OdpowiedzUsuń
  28. hmmm a nie lepiej go zjeść? ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. No makaron pierwsza klasa! Gdzieś Ty zakupiła takie sercowe cudo?
    A wierszyk czy też aforyzm wspaniały - warto mieć trochę pokory, bo ona pozwala widzieć świat takim jaki jest :)
    Buziaczki Mała :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Lisko---> masz rację, doświadczenia życiowe sprawia, że więcej wiemy o sobie i o ludziach.

    Dess---> "serce podane na talerzu", nomen omen hehe.
    A piernikiem mnie zainspirowałeś ;)

    Princess---> eeee, to niech przestanie się bać, czego jak czego, ale kluch nie odmawiasz ;)

    Szarlot--->a właśnie ostatnio na piątkowych zakupach wylukałam w sklepie taki fajny słój na nóżce i już o nim marzę. Ale będzie chyba za duży na ilośc serc, którymi dysponuję ;)

    Princess---> najpierw się pogapić, a potem zjeść - wyjście z sytuacji wręcz idealne ;))

    Lipka--->czasem dobrze się zaprzyjaźnić z allegro, szepnij to Panu Es ;))
    Wierszyk autorstwa Hanny Banaszak, to ostatnia strona czerwcowej Pani, s.224 :)


    pozdr! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. kurcze gdzie wy kupujecie te makarony?Co jedne to fajniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  32. Tam i siam ;) Będzie tych miejsc... kilka ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja z tych co komplementów się boi, bo zawsze myślę, że to nie może być o mnie. :D Ale za to taki piękny i serdeczny makaron - to mi się bardzo podoba i chętnie skomplementuję to co na talerzu widzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Alicja--->ale który konkretnie? ;)

    Małgoś--->ja też je czasem odbieram z dużą rezerwą

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak