wtorek, 8 września 2009

Zniknięta!

Oczko znikło. Znów! Gdzie jej makaron co? Ja pytam wszem i wobec, gdzie ona jest!
No dobra, ale jak jej nie ma to może jakieś małe szaleństwo co?
No zaszalejmy i poeksperymentujmy sobie trochę :)
Toć eksperymenty to moja specjalność nieprawdaż?
No prawdaż prawdaż.
Ostatnio do eksperymentów zachęciła mnie Dziwnograj i jej eksperymentatorski makaron (prawie) prosto z Chin ;)
Pomyślałam, że nie będe gorsza, a co! Też coś w stylu ala chińskim zrobię, coś w stylu ala Dziwnograj.
I tak o to powstało o makaronowe danko, które, no cóż zrobiło furorę wśród moich znajomych, którzy zjedli mi prawie całą porcyjkę przygotowaną do pracy. Dobrze, że była jeszcze pizza to z głodu nie umarłam, no nie? ;)



Makaron ryżowy z bakłażanem i rybą
2 porcje
100g makaronu sojowego
100 g filetów z morszczuka lub innej białej ryby
mała cebulka,
ząbek czosnku
1/2 małego bakłażana
garść mrożonego groszku
oliwa z oliwek
sos sojowy jasny i ciemny, sos ostrygowy
chili w proszku, sól, pieprz
szczypiorek
posiekany korzeń imbiru (wielkość paznokcia)
Makaron i groszek zalać wrzątkiem i odstawić na 3 minuty.
Bakłażana umyć, pokroić na grubsze plastry i usmażyć na patelni grillowej.
Rybę doprawić do smaku (u mnie sól, pieprz i przyprawa do ryb) i położyć na patelni obok bakłażana.
W czasie grillowania, posiekać czosnek i cebulkę, zeszklić na odrobinie masła lub oliwy i podlać odrobiną sosu ostrygowego i sojowych. Dodać imbir, pieprz i chili. Wrzucić odcedzony makaron i groszek, zamieszać.
Gotowego bakłażana pokroić w mniejsze kawałki, rybę pokroić w kostkę i rzucić na patelnię. Wszystko razem wymieszać, przełożyć do miseczek i posypać posiekanym szczypiorkiem (ja zapomniałam ;p ).

12 komentarzy:

  1. Oj A. i O. dajecie czadu, moze powinnam napisac, ze Oczko daje ;) juz sie nie lapie o co chodzi, ale za to ryba w tym makaronie brzmi bardzo ciekawie :-)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Łaaał, ale inwencja ! Ta tęsknota, dobrze Ci robi :) A ja już chciałam Cię pocieszać i zrobiłam coś z makaronem na osłodę łez......a tu radość i brykanie ...... jak dziecko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. a czemu Oczko?

    Szarlotek a gdzie radość:>? wnerw i już ;PPP w pupe Oczko dostanie jak wróci ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Smacznie wygląda, a ja bardzo jestem ciekawa maku tegoż połączenia. A makaronu takiego jeszcze nie próbowałam nawet . Może czas to zmienić, co?
    A gdzie to Oczko nam znowu wybyło?

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło byc - smaku a nie maku hi hi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. o ten motor co nie chodzi ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. No i w końcu nie wiadomo. No nic nie wiadomo. To jest Oczko czy się wypuściło? Np. na Maroczko..... A potrawa dla mnie superatrakcyjna choćby z faktu, że z rybą i to na azjatycki sposób. Bardzo zgłodniałem od tego wyobraźania sobie smaku ... Czas poszukać czegoś na ząb....

    OdpowiedzUsuń
  8. No jest, ale na paście jej nie było i stąd to zamieszanie, niech spróbuje tylko zwiać gdzieś na dłużej! ja jej dam :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Co mi dasz? Kluchy? ;)P Aaaa! barrrrdzo chętnie! ;)PP

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak