niedziela, 4 października 2009

Jesień w kolorze

Słusznie stwierdziła Olala, że „jesień działa na dwa fronty”. Fakt! Bywa radośnie kolorowa, ale i deszczowo smutna. Może być zarówno nostalgią, jak i określeniem barw życia. Ktoś, na pewnym forum napisał: „Trochę z niepokojem witam ją tym razem. Pewnie dlatego, że z tą porą roku wiąże się najwięcej wspomnień (tych pozytywnych).”
Ja też ją witam w tym roku z mieszanymi uczuciami. 8 lat temu zaczęła się wybuchem radości, 6 lat temu przeprowadzką i samodzielnym życiem w żółtym pokoju z niebieską kuchnią, 3 lata temu pierścionkiem na palcu, 2 lata temu nowym życiem w nowym miejscu z nowymi planami i złotem na serdecznym. A w tym roku? Kolejną z kolejnych w niedługim odstępie czasu – przeprowadzką z ciężkim bagażem doświadczeń, mnóstwem przemyśleń, wciąż wielkich nadziei i ogromem niewiadomych. Druga połowa listopada wcale nie jest tak odległa... a ja wolałabym zatrzymać czas... Ale nie mogę. Cofnąć też nie mam władzy, niestety.

Jesień radosna, dobra jest na spacery po parku. Wypadałoby mieć wtedy pojemne kieszenie – najlepiej z zamkiem, jak te w tej czerwonej bluzie z kapturem. Jest szansa, że brązowe kasztany wtedy nie wypadną spowrotem na zielony trawnik. Można tez zabrać koszyk lub chociażby reklamówkę. A jarzębina, albo może kalina? Nęci pomarańczową czerwienią, więc szkoda tak przejść obojętnie. A potem Pewien Mały Mężczyzna ma z tego radochę, bo z niewielką pomocą dorosłych dłoni może dawać im nowe życie.



A kiedy popada, wtedy można wybrać się do lasu, by poszukać czegoś jadalnego. I wcale nie musi to być zwierzyna ;) Podgrzybki, kozaki, maślaki, zające – czas na obiad? Czemu nie :) Zwłaszcza, że ten kolorowy wciąż oczekuje na inaugurację. Pamiętacie książkowe czystki podczas spotkania z Lipką? To od niej właśnie te kluchy :) Dziękuję! :)



Kolorowe grzybobranie

Masełko i cebulina – do rondla marsz aż do zeszklenia. A potem grzybki jeszcze. A wszystko po chwili dostaje do towarzystwa śmietanę. Sos już. Potem tylko w ukropie dokonuje się ujędrnienie gnocchi.

44 komentarze:

  1. Jakie piękne te jesienne skarby! A makaron w barwach jesieni... Z takim sosem grzybkowym, to ja bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajrzałam niżej i proszę bardzo:

    Raz pewna ptaszyna z Torunia
    Stroiła się jak lalunia
    Berecik z moheru
    Czy brak charakteru
    Nie, on dziewczyny rozumiał...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Grażka! :D Polimerykuj nam jeszcze, co? ;)

    Bajdełejem - nie mogę dodawać u Ciebie komentarzy, why?

    OdpowiedzUsuń
  4. To częsty problem. Podobno trzeba usunąć adres bloga i zostawić tylko nick...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mojego (naszego ;) - sorencjo Princess) adresiku to też dotyczy, kurka! Nic to, będzie tylko zemfi.

    Już wpisałam, co ja myślę o cieście ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. oh Oczko boski ten makaron, śliczne kolory
    ja tez mam nowe kolorowe zdobycze :) i coś jeszcze ;)

    co do bloa adres bloga mozesz wpisać w treści komentarza, ale nie bedzie to wtedy jako link

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo ;)))! A to mnie zaszczyt spotkał, no serio, nie będę mogła zasnąć ;).
    No i w dodatku te kluchy mi się będą śniły. Mniaaam ;)).

    OdpowiedzUsuń
  8. Princess---> a ja byłam na poczcie w piątek... ;)

    Olllla---> noidobrze! ;)PP

    OdpowiedzUsuń
  9. A cóż to za mały mężczyzna, co tak piękne żyrafy tworzy? :) Do makaronu zasiadam i wirtualnie podkradam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie cudne zwierzaczki z jesiennych skarbów! :)Uwielbiam robić ludziki uwielbiam złote, czerwone liście, szelest pod stopami i wrzosy...
    Nie lubię zimnego wiatru...marznę już...już mi zimno....

    Kochana,makaronik boski! I z grzybkami - mniam!:)

    Buziolki na dobry dzień Siostra:**

    OdpowiedzUsuń
  11. Uf...
    w końcu tu trafiłam, ;))
    Buziaczki przesyłam,
    dwa :*, :*

    OdpowiedzUsuń
  12. to na poczcie taki rozdają? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mafilko a co zgubiłaś się ? moze mapkę podesłać ;)?

    OdpowiedzUsuń
  14. Małgoś---> aaaa taki jeden ;))

    Sis---> pamiętaj o skarpetkach hihi ;)

    Mafi---> a gdzieś błądziła, że trafić do nas nie mogłaś? ;)

    Princess---> aleś Ty niedomyślna ;)P Byłam ja, bo potem Ty się na niej pojawisz z pewną karteczką ;)) Czaisz już? ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie mnie zakręciło i się... pokręciło ;)
    Codzienność mnie doścignęła, synuś pierwsze dni w przedszkolu, a ja się od nowa zorganizowac nie mogę jeszcze buuuu... ;))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętam:)
    Skarpetki są już, obowiązkowo!;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczko, jak dobrze widzieć że smakowało i że w takim smakowitym sosiku skąpały się kluchy :)))
    Ściskam Cię mocno :***
    @ doszła?

    OdpowiedzUsuń
  18. Oczko, dalas czadu z tymi zyrafami (a moze to racze konie sa?) - piekne, boskie! No musze to powiedziec: ladniejsze do makaronu, niejadalne, ale ladniejsze :-)
    Usciski :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Mafi---> ja właśnie próbuję się organizować. Fajnie jest, kiedy wypiszesz sobie coś na kartce, a potem po kolei możesz wykreślać :)

    Jeszcze raz - szacun za roweryks ;)

    Sis---> u mnie też, u mnie też! niebieskie - w krówki ;)

    Lipka--->dobre były, dobre :)**
    Jeśli mówisz o tej pustej @ to tak, innej nie złapałam. Pamiętaj - onet jest be, gazeta cacy ;))

    Basieńka---> tak! to jest żyrafia rodzina. Mama żyrafa, tato żyrafa i żyrafiątko. Ładniejsze? Ale chyba niekoniecznie smaczniejsze ;)


    buziaki :)**

    OdpowiedzUsuń
  20. Tu mnie Oczko masz, nie da sie jesc zoledzi, no nie da!
    Usciski :*
    PS. A te kulki to tak na moje oko to chyba jarzebina jednak bedzie...

    OdpowiedzUsuń
  21. Będzie, będzie - i jest! Wszystko się zgadza ---> jarząb pospolity jak nic! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. O, jak fajnie,że Wam miło,że chcę zamienić kilka słów:)
    I ja pozdrawiam:)

    Moje skarpetki zwykłe, ale pozazdrościłam i kupię sobie też takie,ale w świnki;) A mam jedne w świnki. Właśnie,dlaczego ja w nich nie śpię?;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sliczne zyrafki :) Maly Mezczyzna jest niezwykle zdolny :)) I makaronik pierwsza klasa.

    OdpowiedzUsuń
  24. Sis--->hehe ;) Eeee! w świnię i ja mam - są pomarańczowe, a sama świnia jest obrzydliwie różowa ;) A! i jeszcze zielone z owcą ;)PP

    Majka---> Hola, hola! a gdzie, ze oczko zdolne? ;)P Toć pomagałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. MOja też różowa :)
    Z owcą pewnikiem słodziutkie są:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oczko z jaką karteczką? jedyne co to Pan listonosz dziś mi kartonik przyniósł ;) dziękuje kochana ja też mam coś for you, tylko na pocztę musze dotrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ty, a co to? dopiero zauważyłam ;P

    "Okrutnie nam miło, że chcesz z nami zamienić parę słów ;)) Pasta i Basta pozdrawia! :)
    "

    OdpowiedzUsuń
  28. Oczko ale wiesz co taki bagaż to się na później przyda! Rodzinka jest cudna. Zdolniacha z Ciebie :)
    Dużo uśmiechów i ciepła przesyłam ;***

    OdpowiedzUsuń
  29. Oczko, ależ ja na gazetę posłałam :( buuu, no nic później znów wysmaruję :)))
    ściskam Cię mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Princess---> dobrze, że od razu pudełeczko. Nie musisz się ekstra fatygować ;)
    Hehe, dobrze, że w ogóle zauważyłaś ;)P

    Stara---> mam nadzieję, że nie tacham go ot tak! Dzięki :)*

    Lipka---> dotarł ten pusty, co to potem Kasi adresik podałam dalej. Żaden inny nie wstąpił w gazetowe progi.

    OdpowiedzUsuń
  31. Oczko, też działam karteczkowo ;) Dużo nie nawykreślałam, młody od wczoraj z goraczką leży :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Heh, to jak córa koleżanki - ledwo poszła do przedszkola już chora ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. co udajesz, jeszcze cię nie pacnęłam, jeszcze... :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Śliczne żyrafy, zdolniacha z Małego Mężczyzny.
    Życzę Ci tylko radosnych jesieni, trzymaj się, będzie dobrze, w końcu masz żyrafy :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. "w końcu masz żyrafy"- haha! a to dobre :D

    Cały czas sobie powtarzam, że będzie dobrze. Muszę jeszcze tylko w to uwierzyć.

    OdpowiedzUsuń
  36. uwierz i pamiętaj : zawsze może być gorzej, ale lepiej też ;p

    OdpowiedzUsuń
  37. to dobrze, ze choc jedna z nas o tym wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. ej ja też chcę taki makaron!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Hyhy! ;] zapodaj adresem na m@upę, to Ci deczko przyniesie pan listonosz ;)

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak