czwartek, 12 listopada 2009

Favola!

Zdarzyło się Wam oglądać bajki... na randce? ;) Nam tak! ;) Z sentymentem wspominam te dawne, wspólnie spędzone godziny na kanapie. My, a z nami Johnny Bravo i jego lanserski ruch sortującej dłoni, Atomówki z bojową Brawurką, Laboratorium Dextera z rozkosznie dziecinną i głupiutką Dee Dee , Chojrak – tchórzliwy pies i zrzędzący Eustachy ("głupi pies!" ;)). Simpsonowie, z obżerającym się pączkami Homerem, też się zdarzały. To były piękne czasy :) Życie może być bajką tylko wtedy, kiedy sami się o to postaramy.

Bajka na talerzu? Prrrrrroszę!



Kubuś Puchatek i duszone okrutnie warzywa ;)

Bajecznie proste---> wino, zwane białym półwytrawnym, oliwa, bakłażan, zwany oberżyną, tudzież gruszką miłosną, pomidory zwane psianką pomidorem, zwane złotym jabłkiem, zwane jabłkiem miłości, które z punktu widzenia botaniki nie są warzywami, a owocami, bazylea z krzaka zwana bazylią wonną, balsamem, bądź bazyliszką polską i w końcu papryka zielona zwana pieprzowcem wraz z cukinią - dyniowatą krewną kabaczka. Innymi słowy zupełnie nieskomplikowane ;) Zatem: gruszka miłosna najpierw poplastrowana ma do czynienia z solą, co by wydobyć z siebie gorycz i być już łagodnie przyjemną – w smaku, rzecz jasna. A potem niczym wariacja na leczo: rozgrzana oliwa, na nią sruuu papryka, potem koncentrat pomidorowy i białe półwytrawne wespół z resztą towarzystwa. Wszystko radośnie pyrka, dusząc się w swoim towarzystwie, pi razy oczko 20 minut. Na koniec trzeba jeszcze pieprznąć z młynka i przysolić szczyptę, albo i dwie. A na wierzch ujędrniony Kubuś Puchatek (ale bez beczki miodu). I żyli długo i szczęśliwie*




Piernikowo - śmietanowy Scooby Doo

Tutaj przyznam się bez bicia, że zainspirował mnie Dess w swoim komentarzu a propos serdeczności. Miałam też w pamięci piernikowe risotto jakim uraczyła nas (czyli Princess i mnie) - Lipka podczas wspólnego pobytu w Kurniku (ależ to dawno było!).


Tym samym w oczka głowie zrodził się pomysł na śmietanowo – piernikowy sos na słodko. Wszak, skoro długo bywa słono, to czasem można sobie posłodzić ;)
Przygotowanie zupełnie jak bajka - mało skomplikowane. Rondel, w nim śmietana rozrzedzona mlekiem. Ta zawołała do towarzystwa przyprawę do piernika i nieco cukru. Atmosfera w rondlu na ogniu nieco zgęstniała, zatem czas na wymiąchanie z kluchami. A na koniec po wierzchu posypka ze zmiażdżonych... tak, tak! – pierników :) Bajeczna słodycz ;) Tylko nieco niewyględna naocznie ;)


A Simsonów już widzieliście – tam ---> w rosołowej kąpieli ;)



* yyy a tak! to nie ta bajka –--> i smakowali pysznie, o! ;)

22 komentarze:

  1. Oj, jak dziś u Ciebie bajecznie... Kubusiowy makaron - skąd masz, też bym chciała ! Ciekawe towarzystwo mu znalazłaś :)
    A ten sos piernikowy, to od Baby Jagi?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku,jak mi się to wszystko podoba !:))
    I cudny ten makaronik. Gdzie taki kupujesz? Synkowi by się baaaardzo podobał :) Poprosże o cynk :)
    Kochana, moją ulubioną bajką jest Chojrak, ależ go dawno nie puszczali . Synek lubi je wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy po ladnych kilku latach bycia razem wspolne ogladanie bajki nazywa sie jeszcze randka... ale dopoki mielismy tv to bajki byly na porzadku dziennym niemalze - szczegolnie szczesliwa rodzina Simpsonow i Family guy (bajka dla doroslych?)
    Sosik warzywny adoptuję z przyjemnością

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczko ja to nawet nie pokazuję tego mojemu dziecięciu - i jakoś musze ukratkiem ogladac Waszą stronę teraz bo synuś jak widzi odpalajace sie makarony to stoi i bacznie czeka co też dzisiaj zobaczy :)

    A co do bajek na randkach ohh pewnie, ze się ogladało i śmiało do rozpuku z "Sąsiadów" - no uwielbiam ich do dzisiaj.

    A scooby Doo najbardziej przypadłby do gusty Amadiemu - zresztą mi także i ten warzywny sosik.

    serdecznie pozdrawaim i ślę moc uścisków

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe,ale cudny ten makaronik,skad takie wspanialosci macie???
    Mile bajkowe klimaciki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bajecznie u Waćpani i smacznie i zabawnie, to czego jeszcze trzeba :) A chcesz bajek? Mamy kilka, to się obejrzy. Może to nie randka, ale za to trójkącik nam mały wyjdzie :D
    Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bajecznie nie tylko dla dzieci :)
    Piękne żarełko, aż ślinka leci. Ale u dzieci to dopuszczalne ;D
    Pozdrówka
    M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Grażka---> w kwestii Kubusiowego już nie pamiętam, chyba gdzieś w Wawie...

    A sos piernikowy od wiedźmy Małgorzaty jest, haha! ;)

    Siostra--->taaa, teraz na kartonach jakieś bzdury puszczają. Chowdery, Benteny, bakugany - jestem na bieżąco i przecieram oczy, że dzieciom takie coś się podoba. Beznadzieja na maksa.
    Scoobiego mogę podesłać, jak będę TAM! ;)

    Kremiku---> nie macie tv? Ależ fajnie! Serio mówię!

    Ewe--->aaa tak! "Sąsiedzi" rulez! :) No i "Miś Uszatek"! Kiedyś jakieś fajniejsze te bajki robili.

    To co? Wysłać scoobiego czy simpsony? ;)

    Princess--->weeź bo na serio uwierzę, że jednak jakieś szaleństwo we mnie drzemie ;)

    Gosia---> ze sklepu! ;)

    Lipka---> bajka w trójkąciku? hehe, a co na to Briczka? ;)

    Monika--->eee tam! u dorosłych też można to dopuścić ;)


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piernikowe risotto? Brzmi genialnie :)

    ojej, a ja uwielbiałam "Chojraka", to wg mnei jedna z najlepszych bajek, jakie powstały. Obok Muminków i Smerfów.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczko pytałam synusia i mówi tak:
    "Chcę simpsonów ale scooby doo też mi sie podoba"

    Ja myślę, że simpsonowie będą ok :)

    dziękuję bardzo bardzo i ślę moc uścisków

    wysłałam @ :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wysłałam :( bo nie mogę adresu znaleść :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Truskaweczko--->i smakowało! Spróbuj sama, namiary masz u Lipki ;)

    Smerfy! :) A z Muminków najbardziej lubiłam Małą Mi, bo wredna była i Włóczykija, bo taki... niezależny ;) Za to wkurzało mnie, że mamuska wszędzie z torebką chodzi ;)

    Ewe---> standarcik taki ---> zemfiroczka@gazeta.pl
    Czekam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie makarony to chyba smaczniejsze są - prawda;) Pyszniutko to wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A gdzie będziesz ? Bo ni kumam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ati---> z dodatkową funkcją rozweselającą ;)

    Sis---> No TAM! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tam sratatatam, czemu nie u mnie?! ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojjj nie rycz! Ciebie też nawiedzę, noooo ale jeszcze nie teraz...

    OdpowiedzUsuń
  18. czemu?! :( buuuuu! idę zjeść kluchy, o!

    OdpowiedzUsuń
  19. A dzięki! Widzę, że już kluchy ujędrniłaś - zatem! wzajemnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak