środa, 13 stycznia 2010

Mikołajowo c.d.

Na świętej pamięci eksperymentach* wspominałam o tym, że i do mnie św. Mikołaj zawitał i przyniósł same smakołyki. Widocznie byłam bardzo grzeczna w minionym roku (kto jest odmiennego zdania niech zatrzyma to dla siebie ;) ), bo mamy już Nowy Rok, po świętach nawet karpiowe ości się nie ostały, a tu do mnie znowu smakowitość od Mikołaja, znaczy się raczej od Pani Mikołajowej**, dotarła! O! I to nie byle jaka smakowitość. Nie dość, że kolorowa, bardzo kształtna to jeszcze smaczkowata.
Miałam mały dylemat z czym to kolorowe cudo zjeść. Pomógł elel, gdzie dorwałam malutkie cukinie, no i moje lenistwo***, które ostatnio nie pozwala na wymyślne potrawy ;) Ale dzięki temu przynajmniej podmiot dania był widoczny ;)



P.S. Gratki dla nowej Kierowniczki :) Oczko to teraz fura, skóra i komóra i do Torunia go ;)

* nic nie jest wieczne
** Poleczko dziękuje, o Tobie mowa :*
*** nawet na talerz nie wyłożyłam, fotografowane na patelni ;)

Farfalle z cukinią i mozzarellą
70 g makaronu farfalle (lub innego )
1 mała cukinia
kilka kuleczek mozzarelli z zalewy
suszone lub świeże oregano
ząbek czosnku
sól, pieprz, sos sojowy
oliwa
Makaron wrzucić do wrzątku i gotować ok. 8 min.
W międzyczasie czosnek obrać i drobno posiekać. Cukinię umyć, osuszyć i pokroić w półplasterki.
Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić czosnek, a po chwili cukinię. Podsmażać kilka minut, po czym dodać kilka kropli sosu sojowe, pół łyżeczki oregano, szczyptę soli i pieprzu. Wymieszać z odcedzonym makaronem i pokrojoną w mniejsze kawałki mozzarellą.

39 komentarzy:

  1. Jaki on... śliczny! Zazdrość mnie zżera po kawałku ;)))

    A za graty ---> :)***

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki cudny makaron! Towarzystwo nie ważne, chociaż smakowite! No i prezent od Mikołaja zasłużony :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Makaron jest przepiękny, te kolorki, no super! Całe danie aż mi tu pachnie i chętnie bym zjadła, mniam , mniam:))
    Buziaczki Agatko Kochana:**

    OdpowiedzUsuń
  4. makaronik pierwsza klasa :) zapraszam na degustacje, ale szybko bo szybko schodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja trafiłam tu wreszcie tropem komentarzy i proszę, jak pysznie!Jestem bardzo "makaronowa", więc się zadomowię;-) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. aga-aa a co sie stalo z eksperymentalnie? Ja tak sobie zerkalam po czym nagle mam sie logowac i nie wiem o co chodzi o_O moze glupio pytam a ty juz to wyjasnialas... z gory przepraszam ze nie doczytalam w takim razie...
    napisz jak mozesz/chcesz - mozesz na moj mail (ktory jest u mnie na blogu podany)
    Pozdrawiam

    PS. Fajny makaron :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Agatko :* Rzeczywiście nie zmienił koloru! :)))))
    Na Wielkanoc poszukam jakiegoś w kurczaki :D
    A Eksperymenty... szkoda mi bardzo :(

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne te twoje makaroniki jak zwykle :) juz lece sie poczestowac

    OdpowiedzUsuń
  9. Agatko wyglada cudownie! bardzo mi sie podoba:) Właśnie odbiłam sie od Eksperymentalnie - no i czytam tutaj, że nic nie jest wieczne .... mam nadzieję, że jednak jeszcze kiedyś otworzysz i tamte drzwi:) Pocieszam się, że tam chwilowo zamknięte a nie skasowane:) Buziaczki :**

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow jakie kolory! Podoba mi sie polaczenie smakow :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takiego makaronu to ja na oczy nie widzialam :) Wyglada za.... (reszte prosze sobie dopisac) :) A z takimi dodatkami musi swietnie smakowac :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Aga why?? się pytam... zasmuciałaś mnie tą wiadomością... i nawet nie dostrzegam tego że makaron jest we włoskie flagi... buu!

    a i jeszcze jedno, mam do Ciebie takie pytanie: wiesz o co come on z Desmondem? tyle go nie ma i nie ma... :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Makaron jak malowany, ale to, co niepokoi w tym wpisie, to CO TO ZA ŻARTY Z EKSPERYMENTAMI?! Przepraszam, uniosłem się ;) Aga, zlituj się, powiedz coś.

    OdpowiedzUsuń
  14. Polko w kurczaki? chyba o kształcie kurczaczkowatym ;P

    Fajny makaorn no nie, no dzieki Polsce dostałam :)

    Viri a Desmond znalazł ciekawsze zajęcie :)

    Viri i Antoni nikit nawet by nie zauważył, ze eksp nie ma, gdyby tu nie napisała, więc bez przesady co?

    OdpowiedzUsuń
  15. czyli żyje, to dobrze :D a nie możesz uchylić rąbka tajemnicy co to za ciekawsze zajęcie ? :] chyba ze nie pozwolił :)

    i przepraszam bardzo ale ja byłam bodajże kilka dni temu na Eksperymentach - było zamknięte to pomyślałam że jakaś bombę szykujesz i wypadniesz z różowo-czarnym szablonem :D a tu kupa :]
    no nic, szkoda, mam nadzieje że wyskoczysz jednak kiedyś z nowym blogiem jak gołąb z kapelusza ;)

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. Viri no zyje zyje i ma się dobrze :) niestety nie jestem upoważniona do udzielania takich informacji, jakby Krzysiek chciał to napewno by się nimi podzielił na blogu, ale zapytam czy moge cię uświadomić o jego hobbym ;)

    co do ekp- no fakt śmierdząca sprawa ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. aaa to nawet jak nie będzie się chciał zdradzać to i tak cieszę się że wszystko dopsze
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja te z zaglądałam i czekałam, az pojawią się nowe szblony na Eksperymentach, moja droga, wiec musisz być zawiedziona, ze Twe czarnowidztwo nie końca się spełniło, bo nie jest tak, ze nie zauwazylysmy, tylko cierpliwie czekałysmy, co dalej!

    To zakaźna choroba, ta likwidacja blogów? ;)))

    I dobrze, że dowiedziałam się, co z Desmondem. Takie nagłe zniknięcia są przerażające - ja zawsze myślę o najgorszym... A może pochwali się swym tajemniczym hobby na blogu? ;)

    :***

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu :***
    A Desmond kazał powiedzieć, ze go zamknęli na pół roku w areszcie, bo nie płacił alimentów...i weź z takim gadaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. To nie tak Agatko, że nikt by nie zauważył, bo jak ktos chce wejść i sie odbija , to przecież widzi ;) A tam jednak troszkę ludzi zaglądało :) Ja ciągle liczę na to, że i tamte drzwi otworzysz:**

    OdpowiedzUsuń
  21. no widzisz jaka ja mało wierząca w siebie? miło mi to czytać :) :*

    OdpowiedzUsuń
  22. jaki cudak ;) chciałam robić taki domowy, ale maszyny nie chciało mi się wyciągać ;D i poproszę o zaproszenie na eksperymentalnie, bo komentów nie mogę dodawać :(

    OdpowiedzUsuń
  23. acha, czyli zamknęłaś eksperymenty? :/

    OdpowiedzUsuń
  24. ... pozostały makarony... rozumiem, tzn. nie rozumiem- przyjęlam do wiadomości, tylko blogspot pisze, że zaproszenie trzeba mieć o_O

    OdpowiedzUsuń
  25. kochana jesteś :***
    nie chciałam kasowac więc włączyłam opcję, ze tylko ja mogę go czytać
    obiecuję, że niedługo otworzę eksp, tyle ciepłych słów od was usłyszałam, ze nie mogę pozostać na to obojętna :******

    OdpowiedzUsuń
  26. I to mi jest bardzo miło czytać :) Cieszę się Agatko bardzo, że ich nie skasowałaś:))))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Aga, makaron prima balerina :D, ale co to znaczy, że "śp. Eksperymenty"??? I dlaczego na Eksperymenty nie mogę zajrzeć? Matulu... kilka dni nie było mnie w sieci, a tutaj kłódki... :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Ok... doczytałam teraz w komentarzach... To znaczy nie wiem czy ok, ale skoro mówisz, żeby czekać, to poczekam... :*

    OdpowiedzUsuń
  29. A to w ogóle nieprawda jest, bo ja też czekałem. Mam Twój blog w Ulubionnych i zauważyłem, że od dawna nie pisałaś, ale wcześniej poinformowałaś, że dużo zajęć i w ogóle, to czekałem. Chlipałem i czekałem. Tak to się sprawy mają.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudne kolory i polaczenie smakowe! Jak dla mnie pycha :))

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak