niedziela, 17 stycznia 2010

Na okrągło

Tym razem na talerz wjeżdżamy na okrągło, bo trasa z rondla na stół jest prosta. Nawet czerwony pomidor nas nie powstrzyma, bo już zapala się żółty karczoch, a tuż za nim znak na zielono daje bazylia! Droga wolna!... dla widelca ;)


Na okrągło, czyli śródziemnomorskie ruote

To proste jak autostrada, więc nie róbmy labiryntu. Najpierw trzeba ujędrnić kluchy, a potem tylko wymerdać z: karczochami z zalewy, dzianymi papryką oliwencjami, koktajlowymi tomatami i kaparami. Na koniec obsypać bazyleą z krzaka i skropić nieco oliwą. I widelec w ruch! :)


28 komentarzy:

  1. Jak pięknie kolorowo, no i apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. na okrągło bo historia lubi zataczać koło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, takie to wszystko proste,ale mnie ten karczoch jednak powstrzymuje. I chociaż ciągle mam wrażenie, że ten jeden, który mi akurat nie smakował, to był wyjątek potwierdzający regułę (że karczochy są pyszne), to jednak nie mogę się zdobyć na ponowny zakup. Zanim będę mieć odwagę ponownie zmierzyć się z karczochem, to chyba nabędę takie makaronowe kółeczka.

    OdpowiedzUsuń
  4. A czym się różnią kapary od kaparów ( napisałaś o nich dwa razy...)?
    Te koła to aluzja do ostatniego sukcesu?
    A w ogóle, to pysznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiosenka--->podziękowawszy, to wprawdzie danie letnie, ale zimą można ogrzać wzrok ;))

    Princi--->w przypadku tych tutaj kół - tak! ;)

    Karola--->a on był z zalewy czy inszy? Bo z zalewy imho jest przepyszny!

    Grażka--->mea culpa!, chyba się zagapiłam pisząc. Dobrze, że to nie droga tylko blog ;) Aluzja? - ba! więcej - to jak światłem lampki na przesłuchaniu ;)))


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  6. świeży ciepły powiew, w samym środku zimy

    OdpowiedzUsuń
  7. ale okraglo i pysznie!! mniam tez bym dojechala na takie kluchy

    OdpowiedzUsuń
  8. Makaron iście w moim stylu :) Taki właśnie lubię najbardziej. Z pewnością wypróbuję ten przepis! :)Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to zakręciłaś, Kochana! Takie lato na talerzu, że aż nie wierzę że zima za oknem :)
    Buzia :* i jeszcze jedna :* Jupi, to już jutro :) Czekam niecierpliwie :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, i z tego wszystkiego zapomniałam - wszystkiego naj naj Moja Mała :*

    OdpowiedzUsuń
  11. O jak kolorowo!!!! I jak wesoło.
    Bardzo mnie się podobuje.
    Potrzebuję się odpopać spod śniegu
    :***
    M.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bo proste i szybkie jest najlepsze! :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale fajne... i jakie okrągłe :) no to wszystkiego okrągłego...

    OdpowiedzUsuń
  14. A subiektywnie to Oczko woli jeść na okrągło czy na prosto? Ewentualnie może jeszcze pokręcone dziwacznie? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wegetarianko--->tak na rozgrzewkę, i chyba coś ruszyło, bo u mnie właśnie odwilż za oknem ;))

    Vege--->no to odpalaj ogień pod kluchami i jedziesz z resztą ;)

    Isadora--->fajno! :))

    Lipka--->buziak za pamięć :)* Poczytałam o tej Małgorzacie Młodszej... nieeeee, to nie mój typ, aż tak bardzo się nie umartwiam haha ;))

    Monia--->bo jestem w kolorowo - wesołym nastroju, choć ciężka noc mnie czeka :)

    Betsi--->owszem, owszem! Podobnie jak zupy :)

    Pinos--->okrągle dziękuję :) Za pomysł na brukselki też :)

    Małgoś--->subiektywnie? Bardzo subiektywnie? - ani tak, ani siak - najlepiej pomieszanie z poplątaniem z jednym warunkiem: ma być smacznie dobre :)

    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  16. W zalewie był, o ile pamiętam. No ale taki mi się wydawał od początku podejrzany. Więc może zamiast pielęgnować przykre wspomnienia zaufam Tobie i zaryzykuję raz jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Słusznie! A nóż widelec, tym razem posmakuje? Wszystko zasługuje na drugą szansę - nawet taki sobie karczoch ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Te kształtne makarony mnie rozczulają i będąc w sklepie ładuję się potem w alejkę z różnokształtnymi makaronami :)Kusicielka :)*

    OdpowiedzUsuń
  19. Hłe, hłe ;)) A nie wskakują do koszyka? ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na okrągło... droga prosta ... widzę, że teraz wszystko Ci się kojarzy z jednym;) I bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mniam, mniam:))
    Jak widzę kółka - myślę samochód, a jak myślę samochód - widzę Siostrę Kierującą, a przy lusterku dyndają koty ;))
    Pluszkowe, żeby nie było,że inne ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie, takie apetyczne kółeczka, wjechały ostatnio do zupy :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Po co ja tu wchodzę na głodniaka? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ati---> nie da się ukryć, więc nie zaprzeczę ;)

    Sis--->błahaha ;] "dyndają koty" ;)))

    Kuba--->podejrzewam, że smacznie pojechałeś sobie z daniem ;)

    Marghe--->siadaj i wcinaj! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mniam mniam mniam
    Kółka do mnie przemawiają:D!

    OdpowiedzUsuń
  26. Pamiętam ten kształt makaronu z dzieciństwa! U Ciebie nabrał nowego wyrazu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ach te... sentymenty! ;))

    pozdr!

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak