środa, 3 lutego 2010

Prosto i smacznie

Ostatnio tak jakoś wychodzi, ze makaronu mało jadam.
Lepiej nie będe pisać co ostatnio jadam, bo wolę o tym nie myśleć.
No i tak sobie nie myślę, a sadełko się zawiązuje. I co gorsza, odwiązać się już nie chce!
A że mroźno na dworze to i kupra na zewnątrz nie chce się wystawiać i on rośnie i rośnie.
Jednak dziś przypomniało mi się, że jeszcze coś by się znalazło co na P&B! mogłabym wrzucić.
Proste i bardzo mi smakowało, nie żebym aż tak zachwalała, ale jak tylko dotrę (a to może być ciężki orzech do przegryzienia) to zrobię sobie i będę się cieszyć aromatem prażonego sezamu i siemienia połączonego kiełkami czerwonej kalarepy :)
O, a co będe sobie żałować!




Sezamowa soba z kiełkami

1 porcja
70 g makaronu soba
łyżeczka uprażonego sezamu
łyżeczka uprażonego siemienia lnianego
kilka kropel oleju sezamowego
łyżeczka sosu sojowego jasnego
szczypta soli i pieprzu
odrobina octu ryżowego
garść kiełków czerwonej kalarepy
Makaron wrzucić do wrzątku i gotować ok. 8 minut.
W międzyczasie w moździerzu rozgnieść sezam i siemię z odrobiną soli.
W miseczce wymieszać sos sojowy, olej sezamowy i ocet ryżowy.
Ugotowany i odcedzony makaron wrzucić do miseczki z sosem, wymieszać, doprawić pieprzem. Posypać mieszanką siemienia i sezamu oraz kiełkami.

32 komentarze:

  1. Jejku, z tymi ziarenkami uprażonymi, to musi cudnie smakować ! A gdzie zdobyc takie kiełki ?
    Ja też nie śpię...

    OdpowiedzUsuń
  2. O proszę, proszę, to brzmi całkiem całkiem:) Jakoś nigdy nie pomyslałam, żeby wrzucić kiełki do makaronu:) A to terz będę wiedziała co robić z moją kiełkową nadprodukcją;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się to kiełkowanie! A ja się nie mogę wciąż za moje zabrać jakoś. Ciągle coś i coś...
    Z makaronem baaaardzo mi się podoba i jestem chetna na taką porcyjkę:))

    Pozdrawiam ciepło:***

    OdpowiedzUsuń
  4. Robię ten makaron. I już :)
    Strasznie w moje obecne gusta celuje ;)
    Wygldąda pysznie.
    Pozdrawiam mocno
    M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Grażynko jedynie przez internet albo w Piotrze i Pawle, jak będziesz chciała to Ci kupię. Najlpsze jakie jadłam :)

    Atinko taki mały zdrowy akcent ;)

    Majanko ale wierz mi bierzesz tylko słoik, zalewasz wodą, po 12 h płuczesz, odlewasz wodę, nakładasz gazę i stawiasz słoik do góry nogami. I tylko 2-3 dni płuczesz rano i wieczorem, to nie zajmuje nawet 5 minut :)

    Moniko ogromniasto fanfuniasto mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam szczerze, nie przepadam za makaronem soba, ale cala reszta mi pasuje:) makaron z kielkami i sezamem, to jest to! biore w ciemno:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. aaaaaaaaaah!! soba! daj troche

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny przepis :) Chętnie wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie tak się już sadełko zawiązało że chyba go nie rozwiążę... a co do rosnącego kupra to podobno kobiety z tymi większymi żyją dłużej i są zdrowsze:) - tak mi ostatnio Mąż powiedział to mu wierzę :) pozdrawiam :):):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odwiąże się, odwiąże..
    to tylko kwestia czasu :)
    Makaron ciekawy!

    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  11. Vege bierz ;)

    Isadora smacznego :)

    Malta dzięki :)

    Myniolinka u mnie tego zdrowia jakoś nie widać ehhh

    Olciaky oby bo u mnie to nie takie proste :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Przełknęłam se ślinkę ze dwa razy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ze smakiem? toć Ty nie makaronowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. To w kwestii miłości do ryżu, kaszy i makarony jesteśmy bardzo podobne! Wspaniały blog, jak i zarówno ten drugi. Chętnie dodam do obserwowanych i będę odwiedzać częściej. Pozdrawiam! :]

    OdpowiedzUsuń
  15. ogromniaście nam miło, mi podwójnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. makaronu też ostanio nie jadam, mam większą chęć na ziemniaczki :) za to dużo mrożonych warzyw podjadam, marchewka młoda z groszkiem z Bonduelle czy jak to się tam pisze rządzi :)

    a kiełki to lubię, ale nigdy nie hodowałam, jedyne co to rzeżucha ale to od święta

    OdpowiedzUsuń
  17. Viridianko spróbuj z kiełkami, toć to bardzo prosta i fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wielkie brawa za pyszne kiełeczki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. a czemuż to brawa? kiełki u mnie często :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiełki z czerwonej kalarepy? Skądżeś to wytrzasnęła?

    OdpowiedzUsuń
  21. toć przecież już u mnie kiełki z czerwonej kalarepy były, co nie czytasz uważnie co? ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. taką porcyjkę kiełków na raz można w Pepku kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam makaron soba zwlaszcza z warzwami doprawionymi na ostro:)

    OdpowiedzUsuń
  24. wygląda bardzo apetycznie i zdrowo!!! Dla mnie nowość!

    OdpowiedzUsuń
  25. spróbuj! kocham to danie!

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak