środa, 17 marca 2010

I tu zielono

Skoro mamy zieloną zabawę to wypadałoby jakimś zielonym makaronem zarzucić.
Fajnie jakby był prosty w przygotowaniu, lekki, a zarazem sycący, by dać energię do...- tu sobie każdy wpisze co uważa za stosowne ;) (Oczko wiem o czym pomyślałaś ;P byś się wstydziła! )
Zielony, lekki, sycący i co najważniejsze smaczny?
Zielony- może makaron szpinakowy,
Lekki- bo z lekkim sosem,
Sycący – bo z soczewicą,
Smaczny? O tak, i to bardzo !



Szpinakowy makaron z soczewicą i pieczarkami
1 porcja
50 g makaronu szpinakowego tagliatelle
30 g soczewicy brązowej
kilka pieczarek
posiekana natka pietruszki
oliwa
sól, pieprz, czosnek granulowany
Makaron i soczewicę ugotować (można w jednym garnku). Pieczarki umyć, obrać i pokroić w plastry, a następnie zrumienić na oliwie (nie za długo, bo się za bardzo skurczą, mają tylko lekko się zrumienić). Soczewicę i makaron odcedzić, wrzucić na patelnię z pieczarkami, wymieszać z pietruszką i doprawić do smaku solą, pieprzem i czosnkiem.


30 komentarzy:

  1. Taki makaronik to ja zawsze chętnie! Pieknie się prezentuje,a z soczewicą musi ciekawie smakować:))
    Ja dziś na zielono zjadłam brokuła:)))
    Pozdrawiam Agatuś:**

    OdpowiedzUsuń
  2. Ejno! A dlaczego akurat do mnie pijesz? ;))) No to co, że tak pomyślałam ;)))

    Ładne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Majanko smaczny był :)

    Zemfi dzięki :) Bo ja jasnowidz jestem i Cię znam, ale nie martw się ja tez o tym pomyślałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniami! A soczewica czemu nie zielona, hę?
    Dziękuję za udział w akcji;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny ten szpinakowy makaronik, muszę go wyczaić. Wierzę, że był smaczny.
    A zdjęcie śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo w moim guście :) zapiszę sobie i wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba Ci się mały błąd wkradł :)
    W treści jest ciecierzyca a w przepisie i na zdjęciu soczewica.
    Fajne, jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha, pewnie Aga jest tak zafascynowana ciecierzycą, ze jej się myli :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealnie prosty, zielony i smaczny. Aż mi się jeść zachciało :]

    OdpowiedzUsuń
  10. Pincake bo nie nie lubie zielonej :P

    Grażynko łatwo go wyczaić :)

    Madziu smacznego, polecam

    Marghe ups :P dzięki, choć jedna przeczytałaś ;)

    Olu to go do kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaaa, szkoda, że tego nie zobaczyłam przed wyprawą do sklepu, bo akurat mi się uwidział na jutro jakiś niekłopotliwy makaron, ale może da się to jeszcze nadrobić (tylko cały w tym problem, że panie w warzywniaku, który jest po drodze z pracy, niezbyt są miłe więc ich unikam. Ale czego się nie robi dla pysznego jedzonka).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja juz calkowicie zzielenialam. Od tych zielonych przepisow i z zazdrosci :)) Ja tez chce taki makaron. O!

    OdpowiedzUsuń
  13. Karolinko poświęć się ;)

    Majko oj zazdrość to zła rzecz ;) nie zazdrościć trza a działać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oj, jak zagladam na wszystkie blogi to rzeczywiscie zielono i zielono. fajna akcja, choc zorientowalam sie po czasie i nic zielonego nie ugotowalam :)
    milego zielonego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  15. nic straconego, możesz i nas skusic na coś zielonego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Poświęciłam się, dobre było. Tylko trochę mniej zielone, bo makaron zwykły, ale nadrobiłam pietruszką.

    OdpowiedzUsuń
  17. ten zielony to i tak za bardzo nie ma smaku, więc wiele nie straciłaś a zyskałaś dodając więcej witamin w formie pietruchy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No pięknie, pięknie i bardzo smacznie! Tylko dlaczego tak mało tej natki?! :D Postuluję o podwójną, a nawet potrójną porcję, bo natka jest mega! I to pod każdym względem. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ladny. :) Musze zapolowac na jakis bajerancki makaron, a u mnie na wsi to nie jest proste. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mniamć :) Wyglada apetycznie. Zjadłabym teraz taki oj tak !!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. O rety rety jakie pyszności :))) Niesamowicie mi się ten makaron podoba. A skąd szpinakowy?

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda na przepyszny. I bardzo pasuje do widoków za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Karolinko ja nie na wsi mieszkam, choć czasem z dostępem do wielu produktów jest podobnie jak na wsi....

    Ivon częstuj się

    Dziwnograj ze sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pinos o tak, dziś u nas gorąco że hej!

    OdpowiedzUsuń
  25. O masz Ty, nigdy bym nie dodała soczewicy do makaronu :) Uwielbiam to przełamywanie moich stereotypów, jakiego dokonujesz, Princess!

    OdpowiedzUsuń
  26. ale cóż w tym połączeniu dziwnego? toć kaszę gryczaną jedzą z makaronem to z soczewicą nie można? :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lekko i wiosennie :) Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie przepadam za szpinakiem, wiec uzylam normalnego makaronu. Czosnek sypany zamienilam na "ten prawdziwy", pieczarki podsmazylam na maselku z cebulka, dodalam troche smietany, a na koniec posypalam szczypta zoltego sera :)
    Mozna tez spokojnie laczyc z niewielka iloscia pomidorow.

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak