czwartek, 13 maja 2010

Drugi Leniwiec ;)

Leń! Totalny leń mnie ogarnął.
Już Oczko coś niecoś na jego temat wspominała, ale jej stan lenistwa odpowiada, mi niestety nie.
Ten leń towarzyszy mi już od kilku tygodni i nie powiem, ale przeszkadza mi ogromnie.
Toć ja nic nie moge konkretnego zrobić, bo mimo, że chcę to mi się w gruncie rzeczy nie chce. Nic mi się nie chce, nic, nawet na miasto po sklepach połazić nie pójdę. Bo to za dużo wysiłku, lepsze allegro. Makijażu nie trza robić, w domku się siedzi, kawkę popija...
Ja już tak dłużej nie mogę, toć wyobraźcie sobie mnie, mnie nic nie robiącą! No dobra ciężka rzecz do wykonania, bo nie widzieliście mnie w akcji. Ale pomyślcie, wariatka z ADH, którą ogarnął leń- toć to psychodeliczny przypadek...
Nawet gotować mi się nie chce, a co dopiero robić zdjęcia...
Ale ostatnio trafiłam na ciekawą propozycję makaronikową. Lekka przeróbka, promocja na ogóraski, szczypiorek z rynku i leniwy obiadek jak się patrzy. A jaki smaczny :)



Makaron soba z ogórkiem i sezamem
1 porcja
50g makaronu soba
pół zielonego ogórka, pokrojonego w kostkę
kilka gałązek posiekanego szczypiorku
kawałeczek świeżego imbiru
pół ząbka czosnku
łyżeczka uprażonego ziarna sezamowego
łyżeczka: sosu sojowego, octu ryżowego, oleju sezamowego, miodu
łyżka gorącej wody

Makaron wrzucić do wrzątku i gotować ok. 8-9 minut. W tym czasie posiekać czosnek i imbir. Na patelnię wlać olej sezamowy, ocet ryżowy, sos sojowy, podgrzać. Dodać czosnek i imbir, a po 30 sekundach miód i wodę. Pozwolić sosowi lekko odparować.
Makaron odcedzić i wrzucić na patelnię, dodać szczypiorek i ogórek, dobrze wymieszać. Przełożyć do miseczki i posypać sezamem.

Inspiracja

22 komentarze:

  1. fajne są te Wasze pomysły z makaronem :) nawet nie przypuszczałam, że aż tyle połączeń tu pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ci wyszlo, makaron soba jest zdecydowanie lepszym wyborem niz makaron jajeczny, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lenistwo pełną parą. ale..chyba i mnie się udzieliło. i takich pyszności nie przygotowuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest bardzo, bardzo ciekawa propozycja :)
    jak mnie dopadnie leń (czuję, że kręci się w pobliżu) to na bank skorzystam!

    OdpowiedzUsuń
  5. To biorę w ciemno :) no, tylko ten ogórek....

    OdpowiedzUsuń
  6. też mam lenia strasznego ostatnio. Ciągle sobie powtarzam gdyby mi się chciało, tak jak mi się nie chce, to bym góry przenosiła;) A takie jedzonko, to chyba dobre na lenia;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lenia może nie mam, choć sama nie wiem, bo dziś to mi się spać chciało cały dzień, więc może tez ogarnia mnie len?
    O,nawet rymować umiem he he ;) Se se se ;))

    A jedzonko pyyyysznie wygląda, nie próbowałam takiego połączenia, chyba musze nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aga, ja też walczę z leniem, ta deszczowa wiosna tak na mnie działa...
    Makaronu z ogórkiem jeszcze nie jadłam, muszę spróbować, bo smakowicie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. My cieszymy się :)

    Monikucha uwielbiam sobę

    Asiejko no to żółwik ;)

    Amarantko to weź mojego co?

    Szarlotku a co z ogórkiem nie tak?

    Atinko świetne ;)

    Majanko spróbuj spróbuj, a dorwałaś już tą sobę?

    Grażynko pycha, już 2 razy robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty wiesz,ze jeszcze nie...
    Nawet dziś szukałam,ale może ja po prostu źle szukam? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja z leniem się żegnam i idę do pracy ;)P

    I jeszcze sobę sobie zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Majanko to ja w Gdańsku nie chciałabym mieszkać ;P

    Zemfi no to gratki! to kiedy wpadasz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Wolałabym nie wpadać, mimo wszystko. Jednakże - mogę przyjechać ;)P Ale dopiero po MBPieniężnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. no fakt, ja też bym nie chciała ;) to ja już czekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mniam, mniam, mniam i jeszcze raz mniam. Lubie takie, pyszne, proste i szybkie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdrowo, pysznie.
    To jest to!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. DZIEWCZYNY WIDZIAŁAM WAS WŁASNIE NA UGOTUJ TO ! Blog Tygodnia!:))
    Bosko Gratuluję serdecznie!:))
    Noi.. miło mi,aż się gęba cieszy od ucha do ucha, że wspomniałyscie o mnie... :))
    Dziękuję, buziaczki Kochane :***

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki Siostra! Właśnie Ci linkę rzuciłam, ale widzę, że jesteś szybsza ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Agata, Ty tak wszedzie namaiwasz na sobe, ze chyba sie zmobilizuje, ale na wszelki wypadek nie obicuje, bo wlasnie od kilku tygodni i mnie ow "leń" dopadl i co najgorsze dobrze mi z nim ;-))

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak