piątek, 25 czerwca 2010

Czy sałatka to sztampa?

Odwieczne pytanie filozofów brzmi: „czy sałatka to sztampa?”
Wszak to na pozór nic wielkiego – kilka produktów, jeden nóż do krojenia, jedna łyżka do wymieszania. Banał - jakby nie było. Kobieta pracująca może odrzec na takie dictum: „bynajmniej!”. Bo oto wyobraźmy sobie taki cudowny, sielankowy wręcz obrazek: siedzisz w pracy, łokciami opierasz się o biurko, wzrok wtapiasz w monitor, a w brzuchu burczy niemożebnie. Zjadłoby się obiad, co? Najlepiej jeszcze, żeby smakował i nie kosztował fortuny w zestawieniu z rzeczywistością leżącą na talerzu. Jest na to rada! Właśnie wynaleziono rewolucyjny produkt na miarę człowieka pracującego – lunch box. A w nim kluchy ze sztampą, czyli sałatkowy misz – masz.



Na ten przykład sztampa na kokardkę – roboczo (sic!) zwana nr 1:

Wymerdane razem:

ujędrnione kluchy
dziewica (ciut - do wody, w której mają ujędrniać się kluchy)
ugotowany bób
udko z kurczaka
pieprznięty i sól
nigella zwana czarnuszką
dziewica
(sok z limonki też by się nadał – zapomniałam kupić limy, ech pech!)

To tak na początek, ale uwaga, rozkręcam się, bo funkcjonuję już w systemie 8.00-16.00, 5 dni w tygodniu, a 2 pozostałe przeznaczam na nicnierobienie ;)

52 komentarze:

  1. Podwójna dziewica? Osz, to musi być jakieś oszustwo albo szarlataństwo! Bez wątpienia!

    A sałatka smakowita.
    I rzeczywiście idealna do lunch boxa.
    Tyle tylko, że ja jeszcze niepracująca.
    Może więc wakacyjny obiad w domu? ;))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę się rozpędziłam i zapomniałam wnawiasować ją ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiada się bardzo smakowicie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No fajowska taka sałatka! Mniam:)
    Siostra, dostaliśmy dziś w prezencie łosia! :) Oj, dużego ,pięknego,mniam:)
    Pokroiłam na kawałki, część dałam rodzicom, część zamroziłam. Będziemy zjadać chyba przez kilka miesięcy he he :D

    Buziolki moja Sałatkowa Sis:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne i bardzo lubiane przeze mnie połączenie.

    Pierwszy raz czytam o pojęciu- sztampa :D

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny ten misz masz. prostota zawsze smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny przepis :) jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Proponuje słowo "sztampa" jako nazwę Twoich autorskich smakowitych sałatek. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Szampa prima!
    Ja jestem ogromną nudziarą więc jak dla mnie fantastik! ;)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny cykl: Oczkowe sałatki do pracy. Będę korzystać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Małgo--->jeszcze będę jeść ;)

    Sis--->kurka! skąd można dostać taki prezent? Też bym chciała łosia...

    Ewa--->no wiesz... kluchy i dodatki to istna sztampa, nic rewolucyjnego ;)

    Karotkowa--->spierać się nie będę ;)

    Paula--->podziękowawszy

    Bareja--->przychylam się do propozycji ;)

    Moni, Lo--->dobra! zostałam przekonana, będę nudzić dalej ;)


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  12. pysznościowe! dobrze że wymyslili lunchbox i... makaron!

    OdpowiedzUsuń
  13. Taaa, teraz tak mówisz, a na Fejsbuku to żeś marudziła, że zimne ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. a kto powiedział że nie marudzę juz ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Maupo Ty! Czekaj no! jeszcze Cię podrażnię lunchboxikiem ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. żebym ja cię jakąś michą nie posmyrała ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale wyglada smacznie, zjadlabym ja nawet teraz na sniadanko... , a ze wlasnie pojawil sie bob, to mysle ze wyprobuje ta salateczke, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mmmm..... Zemiś :) wygląda pysznie. Pewnie równie pysznie smakuje...

    OdpowiedzUsuń
  19. Oczko tylko smaczne makarony przyrządza ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Noo proszę pani Oczko nam się powololi ustatkowuje;)

    Buziaczki, pyszności masz w tym lunch boxie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tam sałatki uwielbiam, z kluchami też a robię najczęściej z tego, co mam w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo kokard-owo;) czyli apetycznie i na pewno smacznie;)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. Aga--->bobik to dobrodziejstwo, trzeba czerpać, póki można ;)

    Danio--->mmmm, pewnie! ;)

    Princi--->skąd wiesz?

    Olciaky--->no tak! wcześniej tratwa, to czas na statek ;)

    Grażka--->co chłodnica i szafka dała - też tak lubię ;)

    Beata--->może być też na motyla ;)



    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  24. No dobra! podlizałaś się ładnie, to Ci kiedyś ugotuję te kluchy ;)))

    OdpowiedzUsuń
  25. A co Ty?... sędzia? Ja rozumiem, że teraz mistrzostwa są, no ale bez przesady ;)P

    OdpowiedzUsuń
  26. nie no dowód ja muszę mieć ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Dowód, Niunia, będziesz mieć w odpowiednim wieku. Podobno od 18-tu dają ;P

    OdpowiedzUsuń
  28. ale Ty dziś najeżona jakaś jesteś :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Bynajmniej! jestem w szampańskim nastroju, jeszcze sobie na dodatek marsalę dla kurażu łyknę ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. no nie wiem no nie wiem, ale wierzę na słowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Że kieliszka nie wypełnię? To se idę ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. nie no to wiem ze wypełnisz ;P

    OdpowiedzUsuń
  33. O tak, mowie tak salatce z makaronem gdy siedzi sie przed monitorem a w brzuchu burrr... :)
    Nie wiem czy to sztampa, ale dobre to to jest napewno Oku :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Princi--->idę zaraz wypełnić raz jeszcze - za wybory ;)

    Buruś Złota--->nie przeczę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. zemfi mi pusta butla pozostała tylko :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Aga-aa, my Cie bylysmy powinny do pewnego "klubu" zaprosic... :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja jeszcze mam Marsalkę :)))))

    OdpowiedzUsuń
  38. a do jakiego toż klubu:>?

    OdpowiedzUsuń
  39. Takiego gdzie jest piekny drewniany stol, zdrowej wody pelno, a jak za duzo to pod stolem mozna spac :) Nie Oczku?

    OdpowiedzUsuń
  40. aha czyli nie jest dane mi wiedzieć?

    OdpowiedzUsuń
  41. Grono wtajemniczonych jest bardzo... skromnie, ale płynne ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. nie pcham się tam, gdzie muszę się wpraszać :)

    OdpowiedzUsuń
  43. A co z gwałt...ownością? ;P

    OdpowiedzUsuń
  44. stosuję tylko w stosunku ;P

    OdpowiedzUsuń
  45. stosunkowo często, czy stosunkowo rzadko? ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. jak dla mnie stosunkowo za rzadko, za to stosunkowo intensywnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak