piątek, 11 czerwca 2010

Już nawet nie o "niczym"

Zostałam dziś zobligowana przez Oczko do „wrzucenia czegoś na pastę”.
Ale cóż ja mogę tu napisać skoro Oczko napisała taki elaborat „o niczym”.
Toć mi już nawet to „nic” nie zostało.
Może napiszę tylko, że ostatnio mam ogromną ochotę na coś słodkiego, coś tak wciągnąć w siebie i nie myśleć o konsekwencjach owego wciągnięcia.
Jednakże, stety lub niestety, jestem nie tylko romantyczna, ale i rozważna, zatem zamiast słodkości, owych pralinek, o których dziś Oczko mi pisało, wciągnęłam kluchy i to w wersji wytrawnej.
Narzekać nie mogę, bo było ...pysznie ;)



p.s. Oczko ciszaaaaa ;)

Ruote z tuńczykiem i fetą
1 porcja
70 g makaronu Route Tricolore (lub innego)
ząbek czosnku
pomidor
pół puszki tuńczyka wsw
świeżo zmielony czarny pieprz, papryka suszona w płatkach
kapka oliwy
kawałek sera feta
Pomidor pokroić w kosteczkę, czosnek posiekać, a tuńczyka odsączyć z zalewy. W miseczce wymieszać czosnek, pomidor, tuńczyka, oliwę, pieprz i paprykę. Odstawić do przegryzienia.
Makaron wrzucić do wrzątku i gotować ok. 8 min. W tym czasie fetę pokroić w kostkę.
Makaron odcedzić, wymieszać z pozostałymi składnikami i podawać.

na podstawie przepisu Marghe z małą modyfikacja w postaci papryki suszonej i kształtu makaronu ;)

31 komentarzy:

  1. Mam taki sam makaron - tyle tylko, że nie kolorowy! I powiem Ci, że chętnie bym go 'wciągnęła' z takimi dodatkami. Podobnie, jak wciągnęłabym ogromną porcję lodów czy czekolady. Tyle tylko, że i ja powoli prócz romantyzmu uczę się rozwagi. ;))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniała kompozycja kształtów, kolorów i smaków:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaytoon to wciągaj ;)

    Małgo a dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten makaron jest świetny;) Od jakiegoś czasu się za nim rozglądam po sklepowych półkach- ale nic nie znalazłam. Dawniej był bardziej popularny- bynajmniej klasyczna jajeczna jego wersja. A przepis ciekawy bardzo, cieszy oko;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No w mordeczkę jeżozwierza! Po coś tego peesa dopisała, sie ja pytam? A już chciałam rozważać o cukierni ;)P

    Na słodko, że kluchy z truskawkami wciągnij ;P ....na pociesznie pralinek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ej jeżozwierz nieaktualny już ;) a truskawki wcinam z bitą śmietanką właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uważaj, uważaj, bo Ci jeszcze ta śmietanka... pupę pójdzie ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Udka dwa ;P
    A znasz to powiedzenie o udach i piersiach? ---> "jak nam się uda, to będziemy tam piersi" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. gdzież ja śmiem być słodka :p

    OdpowiedzUsuń
  10. No jak to!? A ta... cukiernia?! ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. no właśnie?! Pytam gdzie?!

    OdpowiedzUsuń
  12. Terefere! Pralinek zapytaj ;PPPP

    OdpowiedzUsuń
  13. toć tu reguła: kto pyta nie błądzi, nie działa ani troszku ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Z napięciem śledzę Waszą dyskusję ...
    Makaron pycha a truskaweczki wcinaj na zdrowie, toć przecież sezon :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Coż za pyszne kluchy:)) A ja wrąbałam pół makreli wędzonej na obiad :))

    Coś Wy tu o słodyczach moje kochane rozprawiacie,a ja nie wiem o co chodzi, ale nie szkodzi ;)

    Słodkości Agatuś:**

    OdpowiedzUsuń
  16. Grażynko i widzisz Oczko se poszła ;)

    Majanko toć słodycze, ale nie za słodkie, są mniamusine no nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. no ba! Princi prawdę Ci powie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. No jak o niczym, jak o kluchach jest? :D Coś Wy koleżanko wodę lejecie... :D Lecę zatem dalej poczytać co tam Oczko lało. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. To Oczko leje, mi już nawet nie pozostaje :P ona zawsze najlepsze kąski wyłapuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. o mniam! feta, tuńczyk, pomidorki... zaraz idę po widelec:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ruote się zwą te koła? Trzeba zapamiętać, coby błysnąć potem w towarzystwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj Princess, Ty mow co chcesz, ale ten makaron to nie jest slodki ;-) I co prawdziwie slodkiego wciagnelas?
    Pozdrowienia sle!

    OdpowiedzUsuń
  23. truskawki z bita śmietaną rzecz jasna ;)
    a makaron tak jak pisałam, wytrawny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale zrozumialam, ze mozesz pocieszyc sie takim makaronem zamiast slodkiego :-) Truskawki, to sie rozumie ;>

    OdpowiedzUsuń
  25. nie makatron nie da ci tego samego co...precelek ;p

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak