środa, 9 czerwca 2010

Kilka słów o niczym

O czym można napisać, kiedy nie wiadomo, co pisać? Bo czy kogoś interesuje, że w biały dzień w parku tną komary wykorzystując powodziowy raj, który sprzyja ich rozmnażaniu? Czy zafrapuje spostrzeżenie, że dzisiaj w końcu świeciło słońce, a jeszcze w czwartek była ogromna ulewa? A może zainteresuje fakt, że kawa (parzona w kawiarce, żadna tam rozpuszczalna namiastka) może mieć posmak czekolady? I czy istotne jest, że nie zostanie się milionerem skreślając celnie tylko jedną liczbę na sześć? Czy może ważne jest dla postronnego czytelnika, że spoglądanie w pewne piwne oczy napawa radością? Lub jeszcze: czy ciekawym wyda się, że kiedy nie ma pomysłu na obiad, można po prostu ujędrnić kluchy? Co można napisać, kiedy nie wiadomo, co pisać? Chyba nic. Można po prostu bezpardonowo i w milczeniu przejść do konsumpcji.


Kluchy z podwójnym pesto

kluchy (trenette)
pesto
parmezan
italiańskie

Na początek ujędrniły się kluchy – trenette aromatyzowane pesto. A kiedy dokonały, czego miały dokonać we wstępnym założeniu, wówczas wymerdały się z pesto (zasłoikowanym – niestety), obsypało wiórkami parmezanu i kawałkami italiańskich. I to by było na tyle. Nic ciekawego, o czym można by długo strzępić klawiaturę.

34 komentarze:

  1. Takie ujędrnione kluchy z pesto to są pyszne, wiesz Siostra? A pewnie,ze wiesz, toć zjadasz je :)
    A piwne oczy i radość mojej Siostry mnie bardzo radują:))

    Buźka :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Zauroczyłaś mnie tym wpisem i przepisem :)

    Jestem oczarowana :D

    OdpowiedzUsuń
  3. czyli jednak jest o czym pisac.. piwne oczy i kawa czekoladowa brzmią najbardziej miło..
    ale, gdy się ma taki piękny biały talerz, z białą zawartością, to rzeczywiście wielu słów nie potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
  4. ty wiesz co ja lubię, oj wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Siostra--->wiem ja Ci! :)

    Co_zerka--->miło mi okrutnie :)

    Karotkowa--->na upartego - otaczająca rzeczywistość może dać wiele bodźców, które pobudzą do obserwacji :)

    Princi--->no to mi się udało ;)

    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  6. jak tam do ciebie wpadne to poproszę o porcyjkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie nudzisz :P normalnie na tyle linijek o niczym :) Zamiast wyczerpująco o zwyczajach godowych komarów...
    Sympatycznie wygląda ten makaron.

    OdpowiedzUsuń
  8. No jakby Oczko napisala cos o zwyczajach godowych komarow, to ja tez chetnie poczytam:)))
    A makaron bez komarow tez pikny:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. pyszności! a kolor taki letni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O nie, jak można mieć złe wspomnienia z pierogami? Nie wyobrażam sobie tego :D
    Za to jestem totalnym makaroniarzem, więc na pewno będę tu do Ciebie często wpadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha, mnie najbardziej zaintrygowała informacja o piwnych oczach...
    A kluchy pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Princi--->prędzej ja się zjawię w Piernikowie, niż Ty będziesz mogła zawitać u mnie...

    Drogie Panie Pinos i Konsti--->macie absolutną rację! Mało tego! podsunęłyście mi pomysł na absurd ;) Skłonię się do propozycji i nieco poedukuję... seksualnie ;)))

    Paula--->można by rzec, kolor... orzeźwiający ;)))

    Arven--->hmmm, przeczytałam własny bełkot 3 razy i nie trafiłam nigdzie na pierogi, więc... czuję się... niedoinformowana ;) Ale mimo pierogów, wpadaj tu na kluchy tak często, jak chcesz :)

    Grażka--->a o komarach to już nie? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. no nie ma co, gościnna jak diabli jesteś ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Będą własne kąty, to będzie i gościna. Póki co, taka niefajna jestem ;)P

    OdpowiedzUsuń
  15. no właśnie widzę ;p foch! ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Piwne oczy z cala pewnoscia sa najbardziej interesujaca informacja ;))
    A makaron z podwojnym (!!!) pesto z cala pewnoscia bossski! (moze prawie tak boski jak te piwne oczy? ;)).

    Pozdrawiam Oczko!

    I wybacz, ze tak rzadko 'wpadam'... :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Princi--->nie maucz! ;)P

    Betsi!--->aaaależ! ja to dopiero mam zaległości u Ciebie, już lecę!
    Hmmmm, widzę, że informacja o piwnych oczach została topową, haha! ;)))

    cmokam

    OdpowiedzUsuń
  18. jak już to... nie kurczakuj? co robi kurczak? hmmm ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. jo, sama gdaczesz ja nie kaczka czy kwoka! o!
    Ja Kurczak Mały! I do tego dziś bardzo pstrokaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kaczka kwacze, nie gdacze. No!... ewentualnie mlaska ;)P

    OdpowiedzUsuń
  21. Zemifroczko, odnosiłam się do komentarza agi pod moim postem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. i tak z postu o niczym na pierwszy plan wysunęly się niewinnie brązowe oczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. No prawdę powiedziawszy, to mnie interesuje... A konkretnie kawiarka mnie interesuje. :) Oczko, pochwal się jaką masz kawiarkę... Mnie ciągnie do zakupu, ale nie umiem się zdecydować... Znaczy nie wiem, na co zwracać uwagę przy wyborze...
    Kluchy pierwsza klasa, ale przecież to nic nowego. Ostatecznie to Pasta i Basta, nie? ! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Mynia--->a ja myślałam, że przymkniecie na to...oko ;)

    Małgoś--->przy kupowaniu bulgota osobiście kierowałam się...ceną. A jeszcze prościej tym, że akurat była rzutem na promocji ;) Działa dobrze, nawet kawę parzy, można se piernikową siorbać ;)
    Wygląda tak: http://belkoty.blogspot.com/2009/12/maa-czarna-na-nowo-odkryta-z-odrobina.html

    Hmmm, wiem, wiem... za dużo to jej nie widać. Ale jeszcze nie załapała się na sesję sylwetki, jedynie na portret ;)


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  25. Moze Oczku czasem lepiej nic nie mowic? Choc niektorym czasem kiepsko to wychodzi :-)

    "Italianskie" - swietna nazwa, a wogole zdjecia cudne!

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiepsko wychodzi mówienie, czy niemówienie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tobie rozumiem mowienie/pisanie, a mi to drugie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Grunt to być ich świadomym ;)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Tylko zeby mi ta swiadomosc nie zmienila sie w samouwielbienie :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Hehe ;) I jeszcze wpadniesz w rutynę i samouwielbienie straci wydźwięk ;) Ja Ci Basia mówię, strzeż się... samej siebie ;)))

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak