środa, 23 czerwca 2010

Łoś wyszedł, wszedł tuńczyk :)

Oczko ostatnio wrzuciło zdjęcie na swego bloga z podpisem: „Coś się kończy, coś się zaczyna”.
Przyjęłam to z przymrużeniem oczka, ale teraz coś mnie tknęło i wróciłam do tego „cytatu”.
A co jak coś się skończy nim się zaczęło?
Jakby to powiedział wczorajszy kurczak mały: trza rozpocząć coś nowego.
Ale dzisiejszy usiadł, pomyślał i ...zgłodniał ;)
Więc co zrobił? A trzy kroki do wielkiego kosza z makaronem i losowanko zrobił.
Padło na wstążki. Miało być z łosiem wędzonym, ale wyszedł wczoraj z lodówki (hirek mu pomógł), więc padło na tuńczyka, ale łoś w niedziele będzie ;) A jak nie będzie to kogoś zadziobię na śmierć ;)



Tagliatelle z tuńczykiem
1 porcja
- 70 g makaronu tagliatelle
- pół puszki tuńczyka ( w oleju lub w sosie własnym)- pół puszki (70g)
- mała cebulka
- ząbek czosnku
- łyżka posiekanej natki pietruszki
- 2 łyżki serka quark lub gęstej śmietany
- szczypta soli, pieprzu i papryki wędzonej
- ewentualnie kiełki do pospania (u mnie lucerny)
Makaron wrzucić do wrzątku i gotować ok. 8 minut.
W międzyczasie obrać czosnek i cebulę, drobno pokroić i zeszklić. Na patelnię wrzucić tuńczyka, wymieszać, lekko pogrzać i przyprawić do smaku solą, pieprzem i papryką. Dodać serek/śmietanę i połączyć składniki.
Makaron odcedzić, wrzucić do sosu i dokładnie wymieszać. Przełożyć na talerz i posypać pietruszką i kiełkami.

24 komentarze:

  1. jej, szkoda, że ja sobie tak fajnie nie mogę zrobic losowanka. nie ma u mnie makaronu! wcale!

    OdpowiedzUsuń
  2. no jak to tak ? jak tak bez makaronu można?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ano własnie. Jak tak bez makaronu? Nie uchodzi.
    Co jak co ale makaron musi być, pieczywa może nie być, mleka.. kluchy muszą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to chyba jeden z moich ulubionych makaronów:) i całe danko tak pysznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pysznie wygląda! Lubię takie smaczki:) Tylko,ze ja tak dawno makaronu nie jadłam...;-)

    Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
  6. o niee... "zmuszacie" mnie, żebym dziś na obiad znów miała makaron! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. bez makaronu nie ma zabawy ;) kuście się kuście ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię makaron z tuńczykiem, a z takimi dodatkami-to pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Makaronu z tuńczykiem jeszcze nie robiłam. Mój Luby nie przepada za tuną jak to nazywa. Ale na pewno jeszcze zrobię;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aga taki makaron ja bardzo lubię - a i właśnie paczuszkę wysłałam :) jest i czosnek niedżwiedzi i mała niespodzianka:)

    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Grażynko no on z tuńczykiem jest :)

    Filozofio to sobie zrób ;)

    Ewelosa ożesz Ty alem ciekawa :) dziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
  12. ja ostatnio robiłam świderki z tuńczykiem i niesamowicie mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O! Lubię zapuszkowanego tuńczyka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Paulo podaj przepis :)

    Zaytoon to próbuj z makaronem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta lucerna mnie zaciekawiła no i papryka wędzona. Nie spotkałem się z tym rarytasem.
    Danie brzmi ciekawymi akordami. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. paprykę wędzoną w Marksie&Spencerze można dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie posiadamy tego sklepu. Sam jakoś zrobię. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. no ja w Poznaniu będąc zakupiłam :) a jak zrobisz:>?

    OdpowiedzUsuń
  19. No patrzaj, dzisiaj nawet gadałam w pracy o kluchach i łosiu. Niebawem sobie podjem, boś mi też narobiła ochoty, maupo! ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. nie tylko tobie narobiłam ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Idealny przepis, gdy się chce zjeść coś pysznego i szybkiego.

    OdpowiedzUsuń
  22. :) ooo łosia przegapiłem:D

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak