poniedziałek, 12 lipca 2010

Zajadane

Jakiś czas temu wspominałam Oczku o makaronie, a raczej makaronie i dodatkach, którymi się zajadam i zajeść sie nie mogę.
Moje kubki smakowe polubiły tą mieszankę smakową i cieszą się za każdym razem, gdy ją im dostarczam, a dostarczam dosyć często :)
Na pomysł takiej kombinacji dodatków do makaronu wpadłam zupełnie przypadkiem, podczas przekonywania dziadziolka do suszonych pomidorów. Co prawda, przekonać mi się go niestety nie udało, ale korzyść z tego mam, właśnie w postaci pycha obiadu lub kolacji, bo i tu i tu pasuje doskonale. A dodatkową zaleta jest to, że można jeść zimne, czyli właśnie w te upały co nas ostatnio nawiedziły.



Penne razowe z bazyliowym pesto, suszonymi pomidorami i pistacjami
1 porcja
60 g makaronu razowego makaronu penne
kilka suszonych pomidorów
pół szklanki listków świeżej bazylii
kilka orzechów pistacjowych
oliwa (może być spod pomidorów)
łyżeczka sosu sojowego
ząbek czosnku

Makaron ugotować al dente. Orzechy posiekać, a pomidory pokroić. W blenderze zmiksować bazylię z oliwą, czosnkiem, sosem sojowym i większą częścią orzechów. Doprawić do smaku pieprzem.
Pesto wymieszać z ugotowanym makaronem i suszonymi pomidorami. Na talerzu posypać pozostałą częścią orzechów.
Podawać ciepłe lub schłodzone.

29 komentarzy:

  1. mmm, chyba moja ulubiona wersja makaronu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo..taki makaron to ja chętnie. Nawet bardzo ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też kocham taki makaronik! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystkie dodatki świetnie dobrane. i te pistacje do tego..;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznac,że ostatnio zaniedbałam się makaronowo, wybierając kasze, ale pomidory i pistacje w takim zestawieniu wygladają super atrakcyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aga i ja takie klimaty lubię i to bardzo. Kiedyś robiłam sałatkę z makaronu, suszonych pomidorków, tuńczyka i oliwek - pyszna była.

    http://www.ewelosa.pl/?przepisy,0,07,w,000600,0 spróbuj bo myślę, że Ci posmakuje.

    serdecznie pozdrawiam z wakacji:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pycha! I na ciepło i na zimno :)

    OdpowiedzUsuń
  8. razowy to ja nawet lubię bardziej niż zwykły. a pomidorki suszone to tylko z zalewy (: takich suchych suszonych to też nei lubię jak Dziadziolek (:

    OdpowiedzUsuń
  9. Aga-aa, ty to jadasz jak królowa , mlask

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłby dobry jako sztampa do lanczboksa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Małgo. moja tez :)

    Wedelko częstuj się :)

    Majanko :)

    Szarlotku no jak to tak ;)

    Ewelosa wypróbuje :) coś poszło do Ciebie :)

    Grażynko ano!

    Viri ale one z zalewy

    Margot jak księżniczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nawet w taki upał mam ochotę na tę pyszność!

    OdpowiedzUsuń
  13. na upał idealne, bo na zimno można :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pysznie to wygląda, suszonych pomidorów nie jadłam już wieki, mam za to kupione co prawda w konkretnym celu, ale co tam, pistacje, bo to taka kusząca myśl tylko trochę pomieszać i mieć obiad (siekanie możliwie ograniczyć i zdać się na blenderek).

    OdpowiedzUsuń
  15. Karolinko ja wolę posiekać bo blenderem można je zmielić w proszek, a ja lubie jak mi chrupią :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aga :) mężulek odbierze - a ja zobaczę po powrocie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam nadzieje, ze będzie się podobać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O jejku, jej. Moje kubki smakowe na samą myśl o tym daniu szaleją!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo to Moje smaki są,
    w szczególności ta bazylia- mmmmm...

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaytoon moje też :)

    Olciaky zrób sobie na obiadek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja to penne razowe zawsze mam na półce :) Podobnie jak suszone pomidory... Czasem się spotykają te dwa skłądniki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. u mnie coraz częściej się spotykają :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pysznie to wszystko razem wygląda:) I na takie upały to ja uwielbiam takie jedzonko :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj wcięłabym taką i ja chętnie !

    OdpowiedzUsuń
  25. cieszę się że podoba wam się :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ...jak makaron,to oczywiście pełnoziarnisty, białych podobnie jak białej mąki nie stosuję, suszone pomidory, bazylia, czegóż chcieć więcej; w kuchni podobnie, jak w modzie im mniej (czyt. prościej)tym lepiej; tak trzymać:)

    OdpowiedzUsuń
  27. O rany, dalabym sie posiekac za taki makaron teraz. Jeszcze tylko 3 godziny do obiadu, jeszcze tylko 3 godziny... Tylko, ze na obiad... risotto! Ha, ha! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  28. toś mi teraz na risotto zrobiła ochotę :P

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak