poniedziałek, 16 sierpnia 2010

W czerni i w kolorze

Kochany Pamiętniczku,
Tak mi się spodobało to barwne życie, że w odpowiedzi na pytanie jak jeszcze mogę wzbogacić swoje plastikowe wnętrze, ponownie przekartkowałem gazetki w poszukiwaniu inspiracji.
Tym razem od deski do deski przejrzałem „Głębię pod przykrywką”. A potem zrobiłem się na bóstwo – raz w papuzich barwach, inną razą, kiedy upały już nieco w sobie zeszczuplały – zrobiłem się na czarno. Wyglądałem jak smaczny kąsek – zerknij – dołączam fotki.
Dodatkowo posyłam kisa.
Twój Lanczboksik




Dziesiąta sztampa w lanczboksie - Czarne pióra

ujędrnione penne barwione sepią
pesto paprykowe (ze słoiczka, rzecz jasna)
mozzarella
wędzony łoś

Wymiąchać, zapakować do lanczboksa, potem wtrąbić.





Jedenasta sztampa w lanczboksie – Kluchy ala pauga

ujędrnione piciatelli
podduszona na maśle cukinia
usmażony kurczęcy cyc
pesto paprykowe

Wymiąchać, zapakować do lanczboksa, potem wtrąbić.





Dwunasta sztampa w lanczboksie – winogrona na sposób Pana R.

ujędrnione kolorowe winogrona (posyłam kisa Poli)
serek wiejski, ziarnisty
suszone tomaty

I znowu, jak wyżej: wymiąchać, zapakować do lanczboksa, potem wtrąbić.



40 komentarzy:

  1. No, tym razem pełen wypas :)
    Czarne bardzo wytworne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja takim pysznym lanczboksikom też kisa wielkiego przesyłam. Muah, muah. Zakochać się można! Facet z duszą i pamiętnikiem. No cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie jedenasta i dwunasta. Im bardziej zaskakujące kształty kluch tym bardziej są one same w sobie pociągające ;):).

    OdpowiedzUsuń
  4. Coz za zbieg okolicznosci. U mnie tez czarna wersja makaronu :) Pyszne i kolorowe te lanczboksiki. Z takim prowiantem to zadna praca nie bylaby mi straszna :))

    OdpowiedzUsuń
  5. za dużo dobroci- wszystko takie apetyczne i kolorowe;)

    OdpowiedzUsuń
  6. toć byś upiekła paprykę i żyrafinę w ruch wzięła ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. piciatelli kupiłam we Włoszech (: świetne te makarony!

    OdpowiedzUsuń
  8. sztampa... świetne te Twoje sztampy, rewelacja.
    takie szybkie, proste, apetyczne. bardzo jestem ciekawa ich smaku - każdej jednej. i każdej kolejnej. wspaniały pomysł, taki cykl sztamp się z tego zrobił. bardzo, ale to bardzo interesujące ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. rany, makaron!!!! uwielbiam makarony, wszystkie! masz może jakiś ukryty przepis na makaron z otrębów? :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogłabym wziąć tego do pracy i zjeść spokojnie, bo zaraz sępy z pokoju by się zleciały i musiałabym robić kilka takich lanczboksów:) A tak mnie kusi;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Małgo--->no i jak tam? ;)

    Grażka--->bo czerń bywa wytworna ;)

    Zajton--->i z bogatym wnętrzem ;)

    Żabcia--->ba! :D

    Michrówku--->a weź sobie wyczaruj taki pociąg ;)

    Majka--->no proszę, proszę. Chwal się z czym ta czerń była :)

    Malwinka--->dobroci nigdy dość :)

    Princi--->możesz mi zrobić ;P

    Króliczku--->zgadzam się! :)

    Całusek--->z wrodzonej skromności nie zaprzeczę ;)

    Karmelitka--->i jeszcze nie skończyłam rzeczonego cyklu, będzie więcej :)

    Dorotka--->takie było wstępne założenie ;)

    Paula--->widzę kolejną koneserkę czerni :)

    Indigo--->jeszcze nie, ale jak dasz mi chwilę, to coś wykombinuję ;)

    Nemi--->e tam! wymówka! ;)))


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  12. no tak, przecież Ty jesteś "niespotykanie skromnym człowiekiem" ;)- zasłyszane od GA

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo! Coś w ten deseń właśnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja Cie prosze, uspokój się ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aaaaależ! Ja jestem "niespotykanie" spokojna ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. to tez parę razy słyszałam... przy wrzucaniu mnie do wody ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. No racja! Jakżesz mogłam o wnętrzu zapomnieć. Chyba się tak bardzo w duszę zapatrzyłam... :D

    No i, choć zdecydowanie wolę skandynawskich blondynów, to owe ciemne umaszczenie podoba mi się bardzo, bardzo! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale Ty wprawiona w lunchboxerskich kluchach i myślałam że byś mi wyczarowała ;) ja bym tylko zamieniła pociąg do nich na samolot bo i szybciej a cena ta sama tylko z miesięcznym wyprzedzeniem trza zaklepać ;) a i siostrę może się przy okazji odwiedzi ;):)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja chetnie, bardzo chetnie kluchy ala PAPUGA. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiesz Oko, powiedzialbym, ze biore przepis jeden i trzy, ale w drugim jest pewnien tajemniczy skladnik z powodu ktorego buziak sle Ci wielkiego :**

    OdpowiedzUsuń
  21. Princi--->he he :)

    Zaj--->to muszę się pokusić o stworzenie Skandynawa jak nic! ;)

    Michrówku--->o widzisz! Dobrze kombinujesz ;)

    Karola--->proszszsz! Porcja raz! ;)

    Basia--->zachodzę w głowę, który masz na myśli? ;)) Niech blog będzie z Tobą!


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  22. Oczko mogłabyś? Mogłaabyś? I w dodatku byłabym inspiracją... Jestem absolutnie za! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Zrobię to specjalnie dla Ciebie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. O prosze Oczku, zachodzisz w glowe i typujesz bezblednie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  25. To ja już będę totalnie bezczelna i poproszę o wspomnienie mnie w poście, a co! Byleby smacznie było.

    Ale u Ciebie, to zawsze. ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. Oczko, ja bym się do takiego lanczboksa zmieściła... Może nie cała, ale choć kawałeczek. :) A potem bym łyżka po łyżce podjadała... :)Ale dooobreeee... :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Basia--->kumy mogą bez słów się porozumieć ;)))

    Zaj--->masz jak w banku - szwajcarskim ;)

    Małgoś--->Ty może byś się zmieściła, ale z całą ekipą pracowniczą byłoby już kiepsko ;)))


    cmokam

    OdpowiedzUsuń
  28. No bo wiesz uczę się, uczę od najlepszych ;):)

    OdpowiedzUsuń
  29. Hie, hie ;)Zapiszę sobie to w kajecie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  30. To cudownie! Niezmiernie mnie to uśmiecha.

    A teraz doszłam do wniosku, że taki czarny też jest w porządku. Przypomina mi jedną z moich ulubionych wąpierzych postaci serialowych. Czekam więc na zrealizowanie drugiej (zimnoskandynawskiej) niecierpliwie i z ogromną wdzięcznością. ^^

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapisz, koniecznie bo nie wiem jak z Twoją pamięcią ale moja jest dobra ale krótka ;):)

    OdpowiedzUsuń
  32. Widzę, że sztampy lanczboksowe w pełnym rozkwicie, gdy mnie nie było;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zaj--->będzie, będzie! :)

    Michrówku--->a! to podobnie jak u mnie! ;)

    Sisi--->a pewnie! dobrze, że już jesteś, mogę znowu wysyłać mms-y ;))

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak