wtorek, 5 października 2010

Słoma i Siano

Zdaje się, że lato już dawno za nami – niestety. Patrzę na słońce tęsknie wspominając ciepło, a w myślach próbuję sobie przypomnieć, w które kieszenie schowałam wiosną zimowe rękawiczki. Zapachu siana jeszcze długo nie powąchamy, żniwa to też już stara historia. Ale przynajmniej kasztany niebawem można będzie zbierać :)



McKlusky 2 – Paglia e Fieno, czyli Słoma i Siano („Biblioteka Smakosza – Makaron”, wyd. Parragon, s. 206)

kluski tagliatelle (zielone i żółte)
masło
groszek mrożony
śmietana (16 %)
parmezan
kardamon (albo gałka muszkatołowa), pieprznięty z młynka, sól

Ujędrnić kluchy, a w tak zwanym międzyczasie na masło wrzucić groszek i smażyć ok. 4 minuty, dodać śmietanę, doprowadzić do wrzenia i gotować aż sos lekko zgęstnieje. Doprawić pieprzem i kardamonem. Wymieszać z kluchami, obsypać serem. Zjeść.


22 komentarze:

  1. To ja biorę ten makaronik na obiadek na jutro:))
    A krokiecik gdzie?;))
    Buziolki:*

    OdpowiedzUsuń
  2. No i pysznie! Słoma i siano są o.k.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. prosto:)
    odnośnie siana - jego zapach upaja...

    OdpowiedzUsuń
  4. A przepraszam jakie będziesz kasztany zbierać te warszawskie czy te na placu Pigalle żeby wymerdać je z kluchami ?? ;):-)
    Pozdrawiam :):*

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna ta mieszanka siana i słomy !
    Kasztany już można zbierać.
    I poszukaj rękawiczek, niedługo się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiego zapachu siana, to bym sobie chętnie powdychała. Jakoś tak mało w tym roku obcowałam z naturą, niestety...

    Kluski niesamowicie smakowite! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. o, na dodatek kardamonu bym nie wpadła!

    OdpowiedzUsuń
  8. najszybciej, najprościej, a zarazem najsmczniej. 3 razy naj i moje serce jest w pełni szczęścia kulinarnego ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. jak dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mówię na makaron per kluski :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo smakowity pomysł.
    Lata nie ma, ale ciepłe kluski - poprawią każdy dzień :)))

    pozdrawiam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  11. zapach świeżo skoszonej trawy, słoma...działa moja wyobraźnia zapachu...

    Kasztany, schylam się jak tylko jakiegoś zobaczę, by potem odnajdywać je w kieszeniach, torebkach...

    A makaron cóż - idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. takie proste, a takie pyszne !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Amber--->są! ;)

    Małgo--->wakacje na wsi za pacholęcia - to tarzania się na sianie - coś fajnego :)

    Michróweczku--->niestety, tylko warszawskie....

    Paula--->racja, racja! ;)))

    Grażka--->ja już teraz ich potrzebuję - rankami. Ale ze zgrozą odkryłam, że kieszeń, na którą liczyłam nie skrywa w swej przepastności rzeczonych, ehhh

    Zajączku--->ja też, ja też....

    Princi--->a widzisz - do czego to skłania człowieka brak gałki - do... eksperymentów ;)

    Karmelitka--->szybkie i dobre - to prawda :)

    Marghe--->witaj w klubie ;)

    Moni--->ciepły makaron na zimno? to jest myśl! :)

    Cozerka--->też czekam na kasztanowe zbieractwo :)

    Ulcik--->a jak! ;)


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tak samo z rękawiczkami! ALe dziś znalazłam, znalazłam swoje!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oko, nie mysl o rekawiczkach, zaraz wyciagniesz z szafy ta najcieplejsza kurtke, a w jej kieszeniach mowie Ci beda rekawiczki :D

    Rany, robie dokladnie taka sama paste, ale z gala - kardamonem mowisz, w zyciu bym go nie dodala - trzeba poeksperyntowac :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu zazdroszczę, bo ja tylko jedną znalazłam ;)

    Basiu eksperymentuj ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Truskawka--->a ja się poddałam i nabyłam drogą zakupu nowe czarno-śliwkowe. W paski :)

    Basia--->no właśnie klops z tą kurtką, bo jej kieszenie były pierwszym tropem jaki podjęłam w trakcie poszukiwań...
    Z gałą miało być- ale gały nie miałam. Miałam za to kardamon - no to wiesz... :)

    Princi--->ja mam już obie. I pewnie teraz jak już nie potrzebuję starych, to się cudownie objawią... :)


    cmok, cmok!

    OdpowiedzUsuń
  18. byś się podzieliła jedną :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Teraz wiem dopiero Oczku skad sie czasem biora pomysly :) Jakbym nie maiala galy, to bym pewnie jeczala a nie kardamon z szafki wyjmowala :)) Buzka!

    OdpowiedzUsuń
  20. Princi--->i z jedną zostanę. Onoł! ;))))

    Basia--->jakże to proste, wystarczy zrobić niewystarczające zakupy ;))


    buziak

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak