wtorek, 2 listopada 2010

Kluseczkowo Ochętkowo

Jak już na Eksperymentalnym podałam przepis na pieczoną dynię to wykorzystam ten fakt i tu wrzucę coś z ową pieczoną dynią. Coś, to znaczy makaron rzecz jasna, bo dzień bez makaronu to dzień stracony. Wczoraj był makaron i dziś pewnie tez będzie. Ale wczoraj był taki full wypas, bo we włoskiej knajpce na stolicowej starówce czy tam starym mieście jak kto woli. Było bez dyni, ale za to w mej ulubionej wersji, bo ze szpinakiem, suszkami pomidorowymi i pieczonym czosnkiem :) Wyżerka była niesamowita, trza to będzie powtórzyć.
Ale wracajmy do dyniowych realiów i Chętkowej kuchni, gdzie kluch nigdy nie zabraknie, bo kluchy to są kluchy, a ja taka kluseczka ;)



Tagliatelle z puree z dyni i bazylią
1 porcja
60 g makaronu tagliatelle
150g upieczonej dyni bez skóry
odrobina śmietanki
pestki dyni
posiekana świeża bazylia
szczypta cynamonu, imbiru i gałki muszkatołowej
zmiażdżony ząbek czosnku
łyżeczka sosu sojowego
sól i pieprz do smaku
Makaron ugotować al dente.
W czasie gotowania makaronu wrzucić do blendera dynię pokrojoną w kostkę, czosnek, śmietankę, sos sojowy, po szczypcie imbiru, cynamonu i gałki. Wszystko zmiksować na gładką masę i doprawić solą i pieprzem do smaku.
Ugotowany makaron odcedzić i z połączyć z puree i bazylią. Przełożyć na talerz i posypać pestkami dyni.

15 komentarzy:

  1. a pływała w talerzu ochoczo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię, gdy jest posypka z natki :) mniam

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie obiadki to ja lubie ;) Zazdroszcze tej michy tego makaronu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale ten makaron przepysznie wygląda,aż apetytu mi narobiłaś :P

    OdpowiedzUsuń
  5. mmm... zjadlabym takie jedzonko, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Makaronik pycha prze Pani !:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kluseczka z Ciebie? Chyba z nazwy tylko, z tego, co widziałam. Przeciwieństwo, przeciwieństwo. Choć kluseczki całkiem przyjemne są; szczególnie takie na talerzu. ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki dziewczyny :)

    Zaytoon no ja taka milusia jak kluseczka i smaczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. I jeszcze skropić olejem z pestek dyni... dla pięknej zieleni i smaku :) Podstawiam miskę, proszę ładować do pełna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, nie pomyslalam, aby pure deyniowe polaczyc z makaronem. Moze uda mi sie jeszcze tej jesieni wyprobowac, tyle, ze znajac mnie dam temu puree wiecej kicka - jakkas swieza chilli moze... :) Bardzo apetyczne zdjecie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Karola - pragnę powiedzieć, że dziękujemy za przesyłkę! :))) Doszła ;))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepisy na makaron są super także dlatego, że są krótkie i szybkie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. to prawda :)
    również pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak