sobota, 20 listopada 2010

A plastik zżera zazdrość

Kochany Pamiętniczku,
jestem głęboko (tak głęboko, jak sięga moje plastikowe dno) oburzony faktem, że ona zamiast mnie ubogacać wewnętrznie bierze ze sobą do pracy jakieś dziwne towarzystwo. Inne pojemniki (w bardzo głębokiej tajemnicy) doniosły, że niosły (wszystko się działo pod przykrywką – rzecz jasna) jakieś miksy sałat z kurczakiem, tomatami i lekkim winegretem czy inne tarty pieczarkowo – paprykowe.
No ale... przecież, ja też się lubię z papryką! Chyba się obrażę i zamknę w sobie...(wieczkiem) bez(sz)czelnie.

Cmok, cmok!
Twój Lanczboksik



Czternasta sztampa w lanczboksie - Paprykowe sympatie

kluski quadrelli
pesto paprykowe z ricottą (ze słoiczka)
podduszona pomarańczowa papryka
suszone tomaty
pieprz, sproszkowana wędzona papryczka z Esplette

Kluski ujędrnić, wymiąchać z resztą, zapakować do lanczboksa, na koniec wtrąbić.

16 komentarzy:

  1. Wtrąbienie takiej wspaniałej porcyjki na pewno daje sytość i banana na buzi :)
    Fajne połączenie:-)
    też lubię pesto ze słoiczka:)
    buziolki Mała Sis:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się niestety dołączam do plastiku, bo i mnie zżera zazdrość o zawartość pudełka ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciała bym dostawać takie śniadanko do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda cudownie smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale fajny makaronik, nie widziałam nigdy takiego kształtu

    OdpowiedzUsuń
  6. ale zabawny początek. urzekło mnie to lanczboksikowe wyznanie ;]
    ale takie pudełeczko...och, z chęcią bym porwała do pracy ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawie się popłakałam ze smiechu :D A makaron ma wystrzelony w kosmos kształt rozciągnietych kwadratów - czadowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chodzić do pracy z takim plastikiem to sama radość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglada wspaniale. Kształt makaronu jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  10. Kwadratowy makaron! Cudo! Sama się robię zazdrosna:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Magda--->przystojny, nieprawdaż?

    Sisi--->zgadza się - sytość dają :)

    Komarka--->myślę, że Lanczboksikowi zrobiło się raźniej po Twoim wyznaniu ;)

    Ati--->nic prostszego! wystarczy ujędrnić kluski :)

    Ulcik--->przyznaję! ;)

    Panno M--->ja też! dopóki go nie kupiłam ;)

    Karmelitko--->złapało za serce? ;) chyba L. zabrzmiał przekonująco przejmująco ;)))

    Kuchareczko--->"wystrzelony w kosmos" hehe! :)

    Paula--->tylko mi ciąży on, gdy muszę z nim wracać, gdy jest pusty ;)

    Emmo i Noblevo--->o tak! tak! :) Ale i inne kształty jeszcze przed nami :)


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pyszniutka zawartość pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I kto tu mówi że plastikowe jest niezdrowe ??? ;):) Buźka

    OdpowiedzUsuń
  14. Smakowicie sobie poczyniasz Moja Droga :) A u mnie dziś tofu z papryką w wersji na szybkie smażenie, no i udon do tego :) Ale fotki pewnie nie będzie, bo koszmarne dziś światło :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój mąż stał się wielkim fanem Waszego bloga, odkąd zaczęłam mu przyrządzać lanczboksiki do pracy;)

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak