środa, 19 stycznia 2011

Różności

Jak nie lubię różu, tak na odwrót pałam sympatią nie tylko do róż i różowego jedzenia, ale i takiegoż czaju (którego właśnie siorbię niespiesznie z kociego kubka).
Swego czasu Kumy Monia z Basią obdarowały mnie po słoiczku pewnego dobra – konfiturki z płatków róży. Trochę mi szkoda opróżniać słoiczków, bo to jakby nie patrzeć towar lekko deficytowy, więc używam oszczędnie. Jedną taką oszczędnością zostały obdarowane kluski.





Różności słodko - wytrawne (z dedykacją dla Kum Buru i Żabci) - przepis własny

kluski udon
konfiturka z płatków róży
trochę masła
pieprz cytrynowy

Kluski ujędrnić, wymerdać z odrobiną masła i porcją róży. Doprawić cytrynowym. Wyłożyć na talerz, wtrąbić.

32 komentarze:

  1. Kiedy zobaczyłam makaronik od razu pomyślałam o klawiszach fortepianu, a sama pasta pierwsza klasa nie dość że wtrąbić to może jakąś etiudę na jej cześć?! ;):) buziak

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! A ten makaronik z różą wyglada tak,ze palce lizać Sis!
    Wspaniałości serwujesz. A do lanczboksika jeszcze cos wpada czasem?;))
    Buzia:*
    Duza Sis.

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak! Skoro była kantata na cześć kawy (J. S. Bach), to czemu by nie etiudę dla klusek? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpada Sisi, ale czasem niekluskowo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, po prostu rewelacyjny sposób na wykorzystanie płatków róży...i jak ładnie wygląda ;)

    P.S. Skąd ten talerz? Jest zachwycający! *_*

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam! Nawet nie wiesz, jak ja Ci tej konfitury z płatków róż zazdroszczę, Oczko! I tego makaroniku. Cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Arven--->talerz znalazłam w szafce jeszcze w czasach wynajmowanego mieszkania Na Skosach.

    Zaj--->też sobie zazdraszczam ;))) I obmyślam do czego jeszcze wpakować (oprócz rogalików babci Rózi)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale jak to tak różu nie lubisz! :(

    OdpowiedzUsuń
  9. a w wersji princesskowej?
    p.s. ładny talerz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie wygląda, takiego to jeszcze nie jadłam, a makaron wprost ubóstwiam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. KUM KUM :) Kumo aż tu zapachniało tymi RÓŻOwościami :) I pieprz cytrynowy dodałaś, no wiesz Ty co dobre, róża trochę "kwasoty" lubi :)
    Ależ się cieszę że Ci do gustu ta róża przypada! I nie szkoduj jej tak bo już tylko 5 miesięcy i kolejne zbiory ;)


    Cmoki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Slyvvia--->ja z makaronem też się lubię ;)

    Kumo--->obawiam się o mniejszy zbiór, bo Kuma coś wspominała, że jakieś krzaki to wycięte one są. Dlatego postanowiłam być zachowawcza, oszczędna i niezbyt folgująca róż-nym zachciankom ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. To dopiero muszą być pyszności! bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi to się Ati najbardziej spodobało, że udon w końcu mi posmakował, no i że cytrynowy ładnie się zgrał z resztą towarzystwa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Makaronik z różą... Mniam, rozmarzyłam się :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ojej, jak nie lubię makaronu na słodko, tak ten mnie mocno przekonuje! wygląda cudownie :)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  17. ale pieknie wygladaja na talerzu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny pomysł na różowy obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pączkowy sezon w pełni, wkrótce tłusty czwartek... taka konfiturka byłaby idealna do nadzienia tłuściochów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow, alez oryginalne polaczenie!!! Nigdy bym na to nie wpadla... Kolor dania na tym ostatnim zdjeciu wprost genialny!

    Pozdrawiam serdecznie Oczko!

    PS. Tez bardzo 'szanuje' ten rozany, deficytowy sloiczek ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Grażka--->powiem tyle:dobrze mieć Kumy. A to berecik wydziergają, konfiturkę przyrządzą ;))

    Eve--->ja też nie lubię na słodko, dlatego jest słodko-wytrawny :)

    Aga--->czy pięknie znaczy też smakowicie? ;)

    Paula--->róż....any ;)))

    Zaj--->do tłuściochów! To jest myśl! Tyle tylko, że ja nie lubię smażyć. Sprzedam ten pomysł Panu R., może będzie chętny.

    Betsi--->dziękuję Złotko. Rzeczywiście - deficytami trzeba rozsądnie dysponować ;)


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie lubię zbytnio makaronu na słodko, ale ten mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  23. No on nie jest taki do końca słodki, jest lekko wytrawny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mmm wyglada przepysznie :) Uwielbiam makaron na słodko :) Pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. zaskakujące połączenie... ale w sumie dlaczego nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Madleine---> dziękuję :)

    Anoushka--->właśnie! dlaczego nie? :)Z wiekiem coraz mniej uprzedzeń, nawet lekko słodkie kluski jem ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie śliczne, jakie pomysłowe! Nie widziałam tej notki wcześniej... Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jej, Truskawka! Aż mi się polika zaróżowiły ;)

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak