wtorek, 1 lutego 2011

Pippppp.....

Nie no to skandal! Tak być nie może!
Najpierw Oczko zapomniało dla mnie penisków wziąć z domu, a teraz pipek, znaczy pipków, nie jakoś tam na p ;) Nie ważne, ważne jest, ze człowiek tu na głodzie, a ta Oczkowa Dama z pamięcią w niezgodzie żyje! Ja ją jeszcze dorwę, a raczej te pipki. I zjem bez pomyślunku dłuższego! O! ;)
No nic, jak nie ma to nie ma, trza ratować się czym innym. Udom się w takim razie na Udon w mleczku kokosowym ;)



Udon z pieczarkami w mleczku kokosowym
1 porcja
50g makaronu udon
300 g drobnych pieczarek
70ml mleczka kokosowego
dwa ząbki czosnku
1-cm kawałek imbiru
posiekana natka pietruszki
mielony czarny pieprz, papryka wędzona w proszku
łyżka sosu sojowego
odrobina oliwy
mieszanka przypraw Zen Garden: płatki nori, wasabi, czarny i biały sezam, chilli, skórka z pomarańczy

Makaron wrzucić do wrzątku i gotować ok. 10 minut. Odcedzić i odstawić na bok.
Czosnek posiekać, pieczarki pokroić dokładnie umyć (i obrać), a następnie pokroić w plastry.
Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy i wrzucić czosnek i imbir, po ok. minucie dodać pieczarki, podlać sosem sojowym i dokładnie wymieszać. Podsmażać kilka minut, do zbrązowienia pieczarek. Zalać mleczkiem kokosowym, wymieszać. Przyprawić do smaku pieprzem i mieloną wędzoną papryką. Dodać pietruszkę i makaron, dokładnie wymieszać. Przełożyć na talerz i posypać mieszanką zen garden (kupną lub zrobioną samemu).

17 komentarzy:

  1. Pyszna sprawa :) makaronu udon jeszcze nie miałam okazji spróbować, więc musi być w końcu ten pierwszy raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj toż to sprawa niesłychana zapomnieć penisków a na dodatek pipek ;):-). Dobrze że "Udomowiłaś" makaronik dostępny na miejscu.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aga, ale świntuszysz !!!
    Z pieczarkami i mleczkiem kokosowym - mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fiolunko spróbuj :)

    Mihrunnisa no istna tragedia ;)

    Grazynko toć nie ja, to Oczko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aga, ale radzisz dobie jakoś bez penisków i bez pipek od Oczka? ;)
    Nie mogę sobie wyobrazić jak smakuje połączenie pieczarek z mlekiem kokosowym. Trochę się obawiam takiego połączenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się,szczególnie ,że z kokosowym jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra, dobra, tera to wszystko wina oka, ta?

    Nie pipki a pipe ;P A nawet mini pipe

    OdpowiedzUsuń
  8. Ola nie obawiaj sie toć to przepis od świetnej makaroniary Marghe

    Majana no!

    Oczko oj tam oj tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. apetyczny ten makaron;)

    co do tych penisków to jakoś nie jestem do nich przekonana, no bo jak to, zaserwuję na obiad facetowi makaronowe peniski w paście? ..;)

    pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehehe, "Udom się w takim razie na Udon" :DDD dobre :)
    Aga, trzeba więc na kolejną kawkę się spotkać, by Oczko Ci pipki przyniosła :D
    Miłego dzionka :*

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny makaron! a takie z dodatkiem mleczka kokosowego to już poezja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Malwinko no i o to chodzi! cała porcyjka dla Ciebie :)

    Tili dokładnie!!!!

    Eve no sama ciekawa była smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. z tym mleczkiem to mi się bardzo spodobało

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy sama robisz mieszankę przypraw? Mam przepis z przyprawą zen i nie wiem gdzie ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
  15. hej, nie robię jej sama, dostałam od koleżanki, chyba w Szwajcarii kupowała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buuu. Cóż poszłam tropem orientalym i dodałam 5 smaków. Zupełnie inna kompozycja, ale też wyszło fajnie. Dzięki za info.

      Usuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak