czwartek, 7 kwietnia 2011

Króliczki doświadczalne jedzą na Bemowie

Postanowiłyśmy obie, że czasem zamiast siedzieć w kuchni, można dla odmiany - posiedzieć w restauracji. Najlepiej w takiej, w której będą serwować kluski. Tym samym zostaniemy króliczkami doświadczalnymi na restauracyjnej mapie Warszawy. Podzielimy się z Wami wrażeniami ze zwiedzania. Wpisy będziemy tagować hasłem „kluski doświadczalne”

Startujemy od La Fiaccoli


Zaczęło się od tego, że na imieniny dostałam od Princi prezentowego sms-a. A w nim był bon - "wyjście na kluski dla dwóch osób", przy czym drugą osobą miała być Pani od prezentu ;)
Miejscówkę miałyśmy już upatrzoną wcześniej, kiedy wpadłam do Princess na Bemowo z wizytą na czaj i ciastka.
Troszkę czasu nam się zeszło, nim zrealizowałyśmy „bon”. Ale w końcu we wtorek dotarłyśmy do rzeczonej miejscówki.

W miarę szybki wgląd w kartę i już zaraz wiedziałyśmy, co zamówimy. Ja wzięłam nowość z karty – Penne Porky (kawałki wieprzowiny, brokuły, czosnek i szalotka w sosie śmietanowym z parmezanem), Princess natomiast - Fussili Funghi Porcini (borowiki, szalotka, czosnek, śmietana, parmezan).



Obie porcje były smaczne i syte, a na dodatek nie były mdłe. Jednakowoż przyznać się muszę, że chociaż moja porcja była ok, to żałowałam, że nie wzięłam tego samego, co Princess, bo te borowiki były naprawdę git. Mam w zasadzie tylko jedno zastrzeżenie do obu talerzy – za dużo parmezanu. Czasem mniej, znaczy lepiej.



Princi, a Ty co powiesz?

No właśnie. Tak to zwykle bywa, że chcemy to czego nie mamy. Mi bardziej smakowała Oczkowa prosiaczkowa wersja, ale już nic nie mówiłam, bo moje też było smaczne. Kiedyś już tam byłam z moim LLordem i to nie raz, a dwa :) Polecam pastę z suszkami pomidorowymi i szpinakiem ze śmietaną- mój nr 1 w La Fiaccola!
Pomimo, że bardzo smakują mi ich dania (i pasty, i pizze, dania obiadowe) to pobawię się w tego złego policjanta, tak jak zresztą Oczku zapowiedziałam.

Mieli dwie wpadki:
- po pierwsze- zamówiłam fusillli a dostałam coś ala duże Troffiette
- po drugie- co jak co, ale fusilli czy penne nie je się chyba łyżką i widelcem…a podali nam i łyżki i widelce…myślałam że to do spaghetti- jeśli się mylę proszę o poprawkę ;p

Koniec psioczenia, moja ocena w skali 1-6 to 5+ bo tak czy siak było pysznie!


***
La Fiaccola, Górczewska 200a lok.6, Warszawa - Bemowo

29 komentarzy:

  1. Rzeczywiście- i mnie wciąż nurtują te łyżki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. trza iśc ponownie i zapytać szefa kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadza sie, lyzka i widelec to do spaghetti :)
    A kluski wygladaja pysznie! Z autopsji wiem, ze trudno o dobry makaron w restauracjach i knajpkach. Jesli udalo wam sie taki znalezc, to bosko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny cykl, czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Porcje wyglądają bardzo smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie moje rejony, ale kto wie może kiedyś zawitam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł z ocenianiem tego co serwują restauracje. Gdy będę w pobliżu na pewno tam zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny pomysł! naprawdę pochwalam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lyzka i widelec do spaghetti? A fe! Rodowici Wlosi nigdy nie uzyliby lyzki do jedzenia spaghetti. Widelec w zupelnosci wystarczy :)

    Swoja droga ciekawy pomysl mialyscie :)) Czekam na kolejne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będąc w Rzymie w niejednej knajpie dostało mi się łyżkę i widelec. Może tak tylko dla turystów? Nie wydaję mi się, bom od Włocha usłyszała, że tak się tam jada.

      Usuń
    2. Znaczy? Niepotrzebnie kruszymy kopię? ;)

      Usuń
  10. Często jestem w okolicy Górczewskiej, więc myślę, że na pewno tam zajrzę! :) a skoro Wy polecacie... to po prostu muszę wpaść tam na makaron :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak nie wasze strony to ja zapraszam bo to moje strony ;)

    Majko czyli łyżki do żadnego kształtu makaronu się nie daje?

    MakeLifeLove to daj znac, wybiorę się z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękujemy za przyklask ;))))

    Mamy na oku kolejne miejscówki, jak będziemy miały grubsze portfele, to wkrótce którąś nawiedzimy.

    A propos tych łyżek do spaghetti - jadałam tak. Pacholęciem wtedy byłam :)


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  13. Musze sobie wydrukowac twój wpis, jak będę w warszawie, żeby wiedziec, gdzie iśc na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, że odwiedziłyście jakieś miejsce z makaronem. Ja ostatnio byłam w El Pastaio na Ochocie, również polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Cóż za pysznie porcyjki na talerzach miałyście Kobietki!
    A ja nie wiem,jak ja ten wpis przegapiłam, ze dopiero tu jestem. Az dziwne ...;)

    Buziaki Kochane:**

    OdpowiedzUsuń
  16. Rodowici Włosi nie jedzą spaghetti łyżką i widelcem, ale ja tak, nauczyłam się tego od rodowitego Ślązaka. Pozdrawiam :-))

    OdpowiedzUsuń
  17. Kuchareczko--->może się przyda :)

    Grace--->zapamiętamy miejscówkę :)

    Sisi--->no ja też nie wiem, ale wybaczam przez wzgląd na mój niebyt ;)

    Krokodylu--->ja tak jadałam tylko za pacholęcia i zupełnie nie rozumiem, po co ta łyżka :)


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  18. poszłabym jeszcze!
    aha osobiscie polecam kluchy pieczarkowo-kurczakowe! Bomba

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że bannerek sprawdziłaś ;)))

    OdpowiedzUsuń
  20. angielsko włoskie menu dziwnie wygląda
    a jeszcze we włoskim błędy

    OdpowiedzUsuń
  21. Bo to taka moda, że teraz trzeba angielskiego we wszystkim używać - nawet we "włoskim" menu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Do spaghetti podaje się sam widelec :-)
    Jedzenie łyżką i widelcem Włosi uważają za bardzo zbyteczne i "zagraniczne" :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też uważam, że łyżka jest zbyteczna. Większość restauratorów jest przekonana, że wiedzą lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam, jeśli chcecie spróbować ciekawych past to zachęcam Was do odwiedzenia dwóch trattori na Warszawskich Włochach. Może to Was do czegoś zainspiruje.
    1) Trattoria Bellagio przy B.Chrobrego 25 - świetne pasty. Naprawdę polecam
    2) Il Vicoletto przy ul. Solipskiej 37b - na uboczu, najlepiej przyjechac tu samochodem, bo od przystanku daleko. Ale pasty i pizze mają tu przepyszne.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękujemy :) z przyjemnością skosztujemy :)

      Usuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak