środa, 29 czerwca 2011

Orzoooo miiii

Zwany ryżowym makaron orzo z włoskiego to podobna tzw. kasza perłowa.
Drobny, a zarazem urokliwy.
Dodawany do zup, sałatek czy tak jak u mnie stanowiący główne danie- danie śniadaniowe.


Ugotowany na mleku, z suszonymi owocami i płatkami migdałowymi, zapewnił mi sycące i pyszne śniadanie….
…. no a teraz skończmy z tymi poetyckimi mądrościami i siadajmy do miski, bo to jest naprawdę pyszne!



Orzo z suszonymi morelami i migdałami na słodko
1 porcja

  • 60 g makaronu orzo
  • kilka suszonych moreli
  • mleko/woda do ugotowania makaronu
  • uprażone płatki migdałowe
  • szczypta soli, cukru i cynamonu

Mleko lub wodę zagotować, wrzucić makaron i gotować ok. 8 minut. Pod koniec gotowania wrzucić pokrojone morele, aby zmiękły. Odcedzić, wyłożyć na miseczkę, doprawić do smaku szczyptą soli, cukru i cynamonu. Posypać uprażonymi płatkami migdałowymi.


inspiracja

8 komentarzy:

  1. Ostatnio też kupiłam orzo, ale jeszcze go nie wykorzystałam - czeka na swoją kolej. Podoba mi się taka wersja na słodko, choć u mnie na pierwszy ogień pójdzie raczej wersja słona. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. To mi przypomniałaś tym orzo o zupie greckiej - muszę ją powtórzyć, a garsteczka orzo jeszcze się gdzieś w słoiczku znajdzie :)

    Na słodko wygląda milusio ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie tak na słodziutko, pyszne śniadanko.
    Kupię sobie ten makaronik :)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam! Super pomysl. Mysle, ze gdybym zrobila takie sniadanko mojemu dziecku, to by mi chlopak skakal pod sufit. Orzo, to jego ukochany makaron :)
    Dzieki za inspiracje :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Co prawda ogólnie wolę na słono, ale na taki to bym się skusiła z wielką ochotą:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Haniu a z czym planujesz?

    Oczko skąd u Ciebie takie słownictwo? milusio? ;P

    Majana kup kup i babeczki z niego zrób, a potem mi podeslij ;P

    Małgosiu a proszę :)))

    Aniu wpadaj zrobimy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja mam świeże morele i zrobię sobie takie pyszności ze świeżymi, nananana :)

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak