czwartek, 1 września 2011

Cosa Nostra w La Nostra, czyli "zostaw pieniądze, weź makaron"*

Będąc na wyjeździe wakacyjnym zupełnie nieoczekiwanie zyskałam argument do obrony zdania, które napisałam w recenzji ostatniego odwiedzanego z Princess i Tiliami (podobno już nieistniejącego) lokalu – Biesiadowa, przypominam:
„Wygląda na to, że najlepiej na zamówieniu wyszedł Sebastian, bo wziął pizzę serową. Powiecie, miał rację – w pizzerii zamawia się właśnie pizzę, a nie makaron. Jest w tym sporo prawdy. Ale spójrzcie na to z innej strony. Skoro lokal oferuje też inne dania w karcie, to znaczy, że kucharz również umie je przyrządzić. Poza tym, klient zamawiający inne danie, nie może być traktowany pośrednio w stosunku od tego, od pizzy. Jakość dania świadczy o kuchni, bez względu na to, jakie zamówienie przyjmie kelner przy stoliku.”


Cieszę się niezmiernie, że znalazłam poparcie dla swoich, przytoczonych wyżej,słów. Pojechaliśmy z Panem R. na wakacje do Kudowy - Zdrój. Miasteczko przez tydzień było naszą bazą wypadową na wycieczki po Górach Stołowych, okolicach i szlakach po stronie czeskiej. Obiady jednak jadaliśmy codziennie, niezmiennie w jednym miejscu. Pierwszego dnia, nie orientując się zupełnie w lokalach gastronomicznych w mieście, weszliśmy do pizzerii La Nostra, która była na trasie naszego spaceru.



Już po pierwszym obiedzie stwierdziliśmy, że nie mamy ochoty eksperymentować z obiadami w innych miejscach. Okazało się bowiem, że pizzeria oferuje nie tylko pyszne pizze, ale wszystkie pozycje z karty, które przetestowaliśmy były smaczne i godne uwagi. Pierwszego dnia – zgodnie z zasadą „zamawiaj to, co głównie oferuje lokal” (w tym przypadku pizzeria) – zamówiliśmy pizzę. Dwie duże pizze, do tego sosy (czosnkowy i pomidorowy). Ja do swojej tradycyjnej margharity zamówiłam podwójnego tuńczyka, ponieważ zwykle pizzerie skąpią na dodatkach. To był błąd, bo dodatki są tam naprawdę w solidnej ilości. Bardzo na plus! Pierwsze przed pizzami przyszły sosy – pyszne, naturalne, obiecujące, że danie też może pozytywnie zaskoczyć. Nie było inaczej! I tak przy każdym obiedzie. A każdego kolejnego dnia jedliśmy coś innego.

Skoro jednak piszę o tym na Paście i Baście powinnam wspomnieć o kluskach. Otóż makarony były rewelacyjne. Duże porcje, ugotowane al dente z pysznymi sosami.

Jak na ten przykład spaghetti Napoli (makaron, sos pomidorowy, parmezan)




Czy tortellini Milano (makaron, sos boloński, śmietana)
(po zasięgnięciu języka u pani kelnerki: tortellinii nie robią na miejscu, ale muszą mieć dobrego dostawcę, bo są naprawdę niezłe)



Oprócz tego polecamy:
- Spaghetti Frutti di Mare (makaron, sos pomidorowy, owoce morza),
- Lasagne,
- Prosciutto: tortellini zapiekane z serem (sos pomidorowy, szynka, śmietana, ser).

Pizze (duża ilość dodatków na cieście, samo ciasto cienkie i pyszne):
- Margharita (sos pomidorowy, ser i dla mnie z dodatkowym tuńczykiem),
- Mamma Mia (sos pomidorowy, ser, szynka, pieczarki, oliwki, pomidor),
- Pizza Rodzinna 50 cm z 4 dodatkami (salami, oliwki, papryczka pepperoni ostra i łagodna).

Sałatki (dodatkowy sos – vinegret):
- Mozzarella (mozzarella, pomidor, ocet balsamiczny, oliwa, bazylia),
- Grecka (sałata lodowa, oliwki zielone i czarne, pomidor, feta, ogórek, cebula, kapusta pekińska),
- Pollo (sałata lodowa, kapusta pekińska, czerwona fasola, pomidor, ogórek, pierś z kurczaka, ser żółty, brokuły, zioła)

i kawy: latte i espresso.


Plusy:
- pyszne jedzenie i kawa,
- duże porcje,
- duża ilość dodatków na pizzy i w daniach,
- miła obsługa,
- przystępne ceny.


Minusy:
- (niezależny od lokalu) w ciepły dzień ogródek lubią nawiedzać nieproszeni goście w postaci os,


- brak klimatyzacji w lokalu – w ciepłe dni może być gorąco (po ucieczce z ogródka przed osami),

I jeszcze jeden plus (dzięki minusom) – po wejściu do lokalu dobra wiadomość dla młodych rodziców: na latorośl czeka wysokie krzesełko. Dla większych potomków przydałby się jeszcze stolik z kredkami i byłaby już pełnia szczęścia.


Reasumując: jeżeli zagna Was do Kudowy - Zdrój, zróbcie kilka kroków od pijalni wód i sanatorium na pyszny obiad do La Nostry. Naprawdę warto.





* tytuł posta: parafraza kwestii Petera Clemenzy z "Ojca Chrzestnego" autorstwa Mario Puzo ("Leave the gun. Take the cannoli."); audiobook towarzyszył nam przez cały wakacyjny wyjazd :)


***
Pizzeria LA NOSTRA, 57-350 Kudowa - Zdrój, ul. Zdrojowa 50/2 (po drugiej stronie ulicy Zdrojowej jest pijalnia wód mineralnych i sanatorium ZAMECZEK)



12 komentarzy:

  1. Byłam w Kudowie, ale do tej restauracji nie trafiłam. Musze kiedyś zajrzeć, bo dania wyglądają naprawdę apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko tak smakowicie wyglada (no, moze poza ta osa ;)), ale nie wiem, czy udaloby mi sie zmordowac tak ogromna porcje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie :). Fajnie,że znaleźliście taki miły lokal , w którym oferują pyszne dania:).
    Osy są wszędobylskie to fakt i nawet do piwa się pchają, szczególnie zaś tego z sokiem (co jestem w stanie zrozumieć z punktu widzenia osy) ;).

    My w Zakopcu tez pysznie jedliśmy,jak wiadomo na Krupówkach jest mnóstwo lokali oferujących pyszne dania. A spodobało nam się w OdSkoczni, która jednak nie na Krupówkach się mieści, ale całkiem niedaleko. I też dobre pizze mają:).

    Uściski Siostra :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Serdeczne podziękowania dla Pasta i Basta za to, że udostępniła swój link Pizzerii La Nostra

    Pozdrawiamy La Nostra :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Slyvvia--->polecam!

    Maggie--->ja podzieliłam się lasagne z Panem R., a on ze mną sałatką ;)

    Sisi--->Tatry za rok, zamapmiętam :) buziak

    Pizzeria La Nostra--->my również dziękujemy - za dobre jedzenie :) To się rzadko zdarza na wyjeździe.


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  6. to kiedy badamy kolejny warszawski lokal?
    ja byłam znów w Facioli i Gadze pycha!

    OdpowiedzUsuń
  7. Też miałam kiedyś miłą niespodziankę na wyjeździe:) W Ciechocinku trafiliśmy na fajną pizzerię, która też oferowała pyszne makarony. Nie pamiętam nazwy, ale to chyba jednyna pizzeria w tym mieście, więc nietrudno znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapisuję :) Przy następnym wyjeździe w tamte rejony Polski odwiedzę Kudowę i tą pizzerię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Princi--->zapewne za jakiś czas :)

    Niezbyt Perfekcyjna--->miejsca, gdzie dobrze karmią cieszą podniebienie :)

    Shinju--->polecam :)


    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ kusząco wygląda to spaghetti Napoli;)Mmmm,pycha!

    OdpowiedzUsuń
  11. A wyobraź sobie jeszcze, że sos w smaku był rewelacyjny! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. http://tylkoglupcyumieraja.blogspot.com/
    Zapraszam do mnie !
    Cosa Nostra .

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak