czwartek, 24 maja 2012

Pastina. Nie tylko dla malucha

„W samotnych latach, kiedy ogarniały mnie smutek i niechęć do jedzenia, przyrządzałam sobie pastinę. Pastina, drobny makaron w kształcie gwiazdek, to włoskie danie dla dzieci, albo inaczej - „pierwszy stały pokarm malucha”, jak brzmi napis na opakowaniu firmy Ronzoni. Mama gotowała mi ją, kiedy byłam niemowlęciem, albo kiedy jako dziecko chorowałam. Zawsze trzymam pudełko tego makaronu w domu, na wypadek gdyby nie chciało mi się gotować nic innego. To danie szybkie, proste i bardzo podnoszące na duchu.”*
*Giulia Melucci - „Miłość, zdrada i spaghetti”, wyd. Prószyński i S-ka, s. 50

Jak podaje Wikipedia - pastina to dosłownie mały makaron. Ja tym samym, oprócz gwiazdek, do pastiny zaliczyłabym również anellini, a nawet alfabet. Tylko nie wiem, co na to Włosi ;)

Słówko odnośnie dania z cytatu i poniższego przepisu. Ponieważ makaron jest drobny, dlatego też docelowa potrawa jest papkowata. I taka powinna być, skoro jest rekomendowana jako „pokarm dla malucha”. Zaś dla dużego człowieka może to być coś nowego na śniadanie.



Pastina (źródło: Giulia Melucci - „Miłość, zdrada i spaghetti”, wyd. Prószyński i S-ka, s. 50)

1/4 szklanki makaronu pastina (gwiazdki/stelline)
1/4 łyżeczki soli
1 lekko roztrzepane jajko
1 łyżeczka masła
1 łyżeczka świeżo startego parmezanu
świeżo zmielony pieprz

W małym rondelku zagotowałam szklankę wody, posoliłam i wsypałam makaron. Gotowałam aż do prawie całkowitego wchłonięcia wody. Wyłączyłam gaz, dodałam i wymieszałam jajko, które ścięło się na gorącym makaronie, następnie masło, ser i pieprz. Jadłam nim zdążyło ostygnąć.


***
ps. książka absolutnie nie należy do ambitnych, ale rekompensuje za to mnóstwem opisów jedzenia i przepisami ;)



11 komentarzy:

  1. Bosz....makaran mojego dzieciństwa!!!!
    Cudo :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny ten makaronik! :))
    Książki nie czytałam,ale może kiedyś:)
    Buzia:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Choc juz dawno nie jestem maluchem, chetnie bym zjadla takie gwiazdeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. w Toskanii często podają go z innymi rodzajami makaronu, jadłam go nawet kiedyś z domowej roboty spaghetti, ale z gwiazdkami musi smakować obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super! zgadzam sie z tytulem nie tylko dla malucha:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Monia--->o! serio? Ja dowiedziałam się o nim dopiero przy lekturze :)

    Truskawka--->czerwony też śliczny ;)

    Siostra--->ona nie jest tak samo ambitna jak La Cucina, ale smaczna za to ;)

    Princi--->papki znaczy? ;P

    Maggie--->ja do tej pory gwiazdki to tylko z zupy wyławiałam ;)

    Marto--->wiem, że podają też z kuleczkami, troszkę podobnymi do naszej zacierki.

    Dota--->:) pewnie, że nie tylko ;)


    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. makaron z jajcem, a papki też :)

      Usuń
  7. Wszak owsianki to same papki ;)

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak