poniedziałek, 11 czerwca 2012

To da się lubić. Makaronowa sałatka z kurczakiem i winogronami

Kilka razy zastanawiałam się nad przepisem na ten makaron, kilka razy wertowałam książkę i kilka razy porzucałam zamysł, że „tym razem to już go koniecznie zrobię”.
Ostatecznie okazało się, że niesłusznie tyle razy rezygnowałam z tego przepisu – sałatka bowiem okazała się świetna, a moja awersja do łączenia winogron z majonezem nie miała racji bytu.
Sałatkę za pierwszym razem robiłam z pokrojoną na kawałki i usmażoną piersią z kurczaka. Za drugim razem najpierw zgrillowałam pierś z indyka, a dopiero potem pokroiłam mięso w cienkie plasterki. Przepis zaleca świeży estragon, ja z braku dodałam suszony i od siebie dorzuciłam świeżą miętę.
Wypróbujcie koniecznie tę sałatkę na swoich kubkach smakowych, polecam :)



Sałatka makaronowa z kurczakiem i majonezowo – jogurtowym sosem (źródło: „Makaron na każdą okazję”, wyd. Olesiejuk, s. 228)

ugotowany makaron (pipe rigate)
usmażona/grillowana pierś z kurczaka/indyka
zielone winogrona
posiekany świeży estragon (lub suszony)
3 łyżki majonezu
3 łyżki jogurtu naturalnego
(kolorowy) pieprz do smaku
świeża mięta

Ugotowałam makaron. Pierś z kurczaka pokroiłam, obtoczyłam w oliwie, posoliłam i usmażyłam. W drugim wariancie pierś z indyka posmarowałam oliwą, obsypałam solą i pieprzem, grillowałam, a potem kroiłam na cienkie plasterki.
W jednym naczyniu wymieszałam ostudzony makaron, mięso, winogrona i wymieszałam z sosem (połączony majonez z jogurtem, doprawione pieprzem i suszonym estragonem). Podawałam ze świeżą miętą.



15 komentarzy:

  1. Ale piękne zdjęcie!
    A sałatka bardzo mi się podoba. Chętnie wypróbuję:)
    Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Takiej sałatki nie sposób polubić! Ją trzeba pokochać :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Siostra--->wypróbuj! ja nie żałuję ;)

    Bartoldzik--->Tak mówisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. alez kusi..... to moze być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo smacznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Półłyżeczki--->i było :)

    Princi--->oł! komplement Ci się wymsknął ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. chora jestem ;) a cóż to za zmiana?:>

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawa sałatka, ostatnio jadłam wariację kurczak + winogrona + majonez + granat + jajko i ser żółty. I zaskakująco dobrze to smakowało.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale bym zjadła teraz takiej pysznej sałatki! Mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnemonique--->no właśnie mi ten majonez nie pasował, a okazało się, że niesłusznie miałam obawy.

    Judik--->zrób koniecznie :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Sałatka, ale w wydaniu na ciepło musi być także fajnym obiadem. I znowu połączenie słodyczy z wytrawnymi smakami, mmm :)) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. My jedliśmy ją z jeszcze ciepłym makaronem - polecam i również pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. hej, jaka proporcja tego makaronu? Cała paczka? Nie znalazłam odpowiedzi w opisie, chcę sobie taką zrobić na 'zaś' na kilka dni roboty by podgryzać w międzyczasie i niestety nie wiem w jaki sposób pomnożyć składniki. Mogę prosić o pomoc? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adrianno Magdaleno, najlepiej ugotować, go tyle, ile akurat zdołasz lub masz ochotę zjeść. W książce podane zostały proporcje dla 6 osób z zastrzeżeniem podania jej jako danie główne. Cytuję:
      250 g małych muszelek
      1,5 kg ugotowanego kurczaka
      250 g zielonych winogron

      Reszta jak w przepisie. Jeśli danie ma być tylko dla Ciebie i jako większa przekąska, proponuję ugotować po prostu większą garść (lub szklankę) jakiegoś nieco większego makaronu np. fusilli, farfalle lub penne.

      Mam nadzieję, że pomogłam :)

      pozdrawiam

      Usuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak