środa, 8 sierpnia 2012

Pyszne domowe tagliatelle na 3 urodziny Pasta i Basta!

Oczko to już 3 lata! Zleciało jak jeden dzień. No dobra - jak jeden miesiąc :)
Pamiętam naszą podróż do Gdańska, gdy urodził się pomysł na Pastę&Bastę, pamiętam nasze makaronowe zakupy i spacer w Almie (toć to była dla mnie atrakcja), pamiętam jak potem tworzyłam bloga, wklejałam zrobiony przez Ciebie banner (którego niedawno zastąpił nowy) i jak pisałam pierwszy wpis. Ostatnio go czytałam, śmiałam się do łez. Skąd ja takie rymowanie w palcach miałam ;)

Te 3 lata, mnóstwo zjedzonego makaronu, w przeróżnych kształtach i oprawach :) Kilkanaście przetestowanych makaroniarni i mnóstwo wrażeń. A co najważniejsze, realizacja wyznaczonych celów i zdobycie nowych umiejętności, czyli własnoręczne robione makarony! Były już płaty makaronowe ala lasagne, pierożki ravioli, a teraz- tagliatelle!


Rzeczywiście masz Princess rację, działo się wiele - również w naszym życiu. Na blogu doszedł dział recenzji z naszych makaroniarskich wędrówek po mieście (tag: króliczki doświadczalne), przeprowadziłyśmy 3 akcje (bannerki w pasku po prawej), a ile makaronów przy tym zjadłyśmy! Myślę, że pod tym względem pomału doganiamy włoską średnią ;) I dobrze zauważyłaś – jest postęp! Teraz nie tylko gotujemy makaron, ale również robimy go od podstaw. Pasta fresca już nie jest dla nas zagadką :) Swoją drogą – męski tester w osobie Pana R. bardzo sobie organoleptycznie chwalił nasz ostatni „wyczyn”, tym samym obiektywnie możemy stwierdzić, że makaron urodzinowy wyszedł wzorowo :) Czas na kolejny – niekoniecznie urodzinowy ;)


Korzystając z okazji, Nasi Drodzy Czytelnicy, mamy do Was prośbę o wyrażenie opinii o blogu. Ciekawe jesteśmy co Was przyciąga na Pastę i Bastę, co lubicie u nas najbardziej, a co najmniej. A może macie jakieś sugestie? Piszcie w komentarzach pod tym postem. Inspirujcie nas! :) A my wybierzemy jedną odpowiedź i obdarujemy skromnym upominkiem związanym oczywiście z makaronami ;)

A teraz czas na urodzinowe danie.




Klasyczny przepis na ciasto makaronowe (źródło: „Pasta&Co”, wyd. Świat Książki, s. 383)

300 g mąki pszennej (typ 480)
3 jaja (M)
łyżka zimnej wody

Mąkę przesiać, wbić jaja, dodać wodę i energicznie wyrobić ciasto do jednolitej kuli. Zawinąć w folię i odstawić na 30 minut, aby odpoczęło. Podzielić na 3 części, każdą część dokładnie i bardzo cienko rozwałkować na grubość ok 1 mm (przez ciasto powinny przebijać słoje drewna na stolnicy). Lekko obsypać mąką, zwinąć w rulon i kroić w paski. Rozwinąć, obsypać mąką i zostawić na 30 minut do przeschnięcia.
Zagotować wodę, posolić, odczekać aż ponownie zawrze. Dodać oliwę, wrzucić makaron i delikatnie przemieszać po dnie. Gotować ok 3-5 minut po wypłynięciu (najlepiej próbować przed odcedzeniem, czy ciasto jest już ugotowane)


Sos pomidorowo - bakłażanowy z mozzarellą i bazylią (źródło: „Pasta&Co”, wyd. Świat Książki, s. 18)

oliwa
żółta cebula pokrojona w kostkę
bakłażan
3 średnie pomidory
1 kula mozzarelli
świeża bazylia
sól i pieprz do smaku

Na oliwie poddusić cebulę, dodać pokrojonego w drobną kostkę bakłażana i smażyć na dużym ogniu 5 minut. Dodać pomidory i dusić dalej, aż się rozpadną, na koniec dodać pokrojoną w kostkę mozzarellę i bazylię – trzymać na małym ogniu do lekkiego podtopienia się sera. Przyprawić do smaku.


82 komentarze:

  1. Gratuluję 3 latek :) u mnie jeszcze daleko do roku, a co dopiero do 3 :)
    Uwielbiam domowy makaron, sama ostatnio robiłam tagliatelle i był pyszny. nie wyobrażam sobie innego niż domowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no my też rozkochałyśmy się w domowym makaronie :)

      Usuń
    2. Najlepsze w domowym jest to, że nie tylko jest smaczny, ale daję frajdę z własnoręcznej roboty :)

      Usuń
  2. To ja życzę kolejnych nawet nie kilogramów, a ton zjedzonego makaronu :)
    Działajcie jeszcze wiele lat i spełniajcie makaronowe marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękujemy ślicznie :)

      Usuń
    2. Dziękujemy! Tony nie zmieścimy - niestety pojemność żołądków mamy nieco ograniczoną ;)

      Usuń
  3. Łał! Życzę kolejnych wspaniałych lat blogowania, Wasz blog to skarb dla takich amatorów makaronu, jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękujemy i zapraszamy :)

      Usuń
    2. Miło nam to czytać. Zapraszamy ponownie :)

      Usuń
  4. Gratulacje! Przyciąga mnie ogólnie makaron:), ale najbardziej lubię czytać Wasze opinie na temat lokali:) Podoba mi się własnoręcznie wykonany makaron. Może więcej takich wpisów? Ja się zastanawiam nad zrobieniem domowego orecchiette:)Może pierwsze go zaprezentujecie;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu mówisz? to może się skusimy na domowe orecchiette :)

      Usuń
    2. Najlepiej w wersji filmowej, bo to warte uchwycenia "na żywo":)

      Usuń
    3. A wiesz, że i mi orecchiette chodzi po głowie ;)

      Usuń
  5. Wszystkiego dobrego - niech makaronowa moc będzie z Wami! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny, jak ten czas szybko leci... Gratuluję Wam rocznicy!
    To ciasto na domowy makaron wygląda bardzo zachęcająco.
    Mnie na Pastę i Bastę przyciąga makaron i Osoby Prowadzące :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ba, osoby prowadzące to pierwsza klasa makaroniary ;) nie dziwię Ci się :)

      Usuń
  7. Sukcesów w dalszym prowadzeniu bloga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i oczywiście zapraszamy znowu na kolejne makarony :)

      Usuń
  8. A ja czytam regularnie, bo jesteście po prostu fajne :)
    Notki są fajne, ładnie napisane, dowcipne.
    Zdjęcia są fajne.
    Przepisy są super. Nie przekombinowane, ciekawie połączone składniki, nie ma w tym wszystkim chemii. Prosta elegancja i klasa :)
    Przyjemnie patrzec na Wasze apetyty :)
    Bardzo przyjazne są te Wasze blogi ( pozostałe czytam z doskoku, jednak jestem fanką pasty :) )
    Gratuluje i życzę jeszcze wielu pysznych makaronów i wielu czytelników.

    A makaron robię trochę inaczej :)- z żółtek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło nam to czytać :) a przepis na Twoją wersję makaronu chętnie poznamy :)

      Usuń
    2. Mój sposób na makaron jest podobny, tylko daję jedno całe jajko i 3 żółtka, oraz wody tyle, ile mąka zabierze. Oraz dodaję łyżkę oliwy, a uformowaną, wygniecioną w rękach kulę przykrywam ciepłą pokrywką- nie wiem, co to daje, możliwe, że mąka się lekko "zaparza" i szybciej rozkleja się gluten w niej zawarty- ciasto jest bardzo sprężyste dzięki temu i szybko się zagniata...
      Kiedyś robiłam z całych jajek i miałam zakwasy w rękach od zagniatania ( ale możliwe, że coś źle robiłam)
      Zawsze robię więcej makaronu ( kluchi do rosołu, tagiatelle właśnie, albo łazanki) dlatego zależy mi, żeby był dobrze wysuszony- dlatego suszę tez znacznie dłużej. Na bieżąco robię rury do cannelloni i płaty do lazanii

      Usuń
    3. a powiedz jak przechowujesz taki makaron? bo my może byśmy też zaczęły częściej i więcej robić :)))

      Usuń
    4. Musi byc suchy. Całkowicie suchy. Dlatego u mnie się suszy dłużej, nie wiem ile- ale aż jest suchy- wyłożony na tacy, na papierze śniadaniowym, przykryty tez papierem ( żeby muchy nie lazły, ani zresztą nic)
      A jak już jest, to wsadzam go w papierowe torebki.
      A na ostatnią wigilię, kiedy robiłam łazanki ( też wcześniej i to tak z 3 tygodnie wczesniej) to włożyłam papier śniadaniowy do słoja, wsypałam łazanki i przykryłam papierem.
      Wtedy mi zależało, żeby się nie połamały, dlatego ten słój.
      Zresztą w papierowej torebce też doschnie ( w słoju by pewnie zapleśniał), tylko zrobi się taki trochę siny.

      Usuń
    5. dzięki dzięki, dobrze wiedzieć :)

      Usuń
    6. O! jakie fajne nowinki :) Zapisuję w kajeciku, szczególnie patent z pokrywką :)

      Zapraszamy na kolejne makarony i na pozostałe blogi też :)

      Usuń
  9. Gatulacje! I życzę dalszego zapału do prowadzenia bloga bo uwielbiam go odwiedzać :) Macie świetną "lekkość" w pisaniu, przyjemnie się Was czyta a przepisy zachwycają :) Niestety do recenzowanych restauracji mi dość daleko ale podoba mi się sposób, w jaki je przedstawiacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy, chętnie byśmy testowały makaroniarnie w całej Polsce, ale niestety czas nie pozwala

      Usuń
    2. Dziękujemy za tę "lekkość" :)

      Usuń
  10. Makaron boski - idealny, by swietowac nim trzecie (i, mam nadzieje, nie ostatnie) urodziny bloga.
    Ale i tak nic nie przebija kota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie ostatnie, nawet tak nie myślmy! :)

      Usuń
    2. Ależ oczywiście, że nie ostatnie :)

      Dziękuję w imieniu kota :)

      Usuń
  11. Gratulacje! I czekamy na więcej makaronu...:) Zgadzam się też z Maggie...kot jest boski:) ! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie więcej makaronu, obiecujemy!

      Usuń
    2. Kot jest miziasty, gadający i całuśny ;)

      Usuń
  12. Tagliatelle, to mój ulubiony makaron, szkoda, że nie mam aż tyle motywacji, żeby zrobić domowy :) Życzę kolejnych 3 lat i wspaniałych przepisów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale domowej roboty makaron nie jest wcale trudny, spróbuj!

      Usuń
    2. Spróbuj! To naprawdę nie jest takie trudne, a i czasochłonne też nie aż tak bardzo. A ile frajdy :)

      Usuń
  13. Gratuluję rocznicy :) Takie domowy makaron musi być pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świętowanie urodzin takim makaronem - świetna sprawa! Nie ma to jak makaron własnej roboty (tudzież "homemade"). Wszystkiego dobrego i kolejnych wielu lat przygotowywania makronu - może same wynajdziecie jakiś nowy rodzaj pasty i będzie nazwana Waszym pseudonimem?:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. np. kurczakowy makaron :)))) albo makaron w kształcie oka ;)

      Usuń
    2. Tak! Podoba mi się! ;) Wynajdziemy makaron w kształcie oka i nazwiemy occhiolino ;))

      Usuń
  15. Gratuluję rocznicy i życzę kolejnych:) Ja wkrótce tez będę obchodziła blogowe urodziny.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękujemy i gratulujemy również :)

      Usuń
    2. Zatem gratulujemy sobie wzajemnie :)

      Usuń
  16. Gratuluje kolejnej rocznicy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i zapraszamy nie tylko urodzinowo :)

      Usuń
  17. Gratuluje wspaniałych 3 lat! Musisz działaś jak najdłużej ponieważ bardzo inspirujesz i twoje pomysły są świetne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzy lata piękny wiek dla bloga. Gratulacje!!! A ja dopiero dziś go odkryłam (: piękny makaronowy świat z pewnością bedę zaglądać częściej, zwłaszcza, że mąż uszczęśliwił mnie La Monferiną w wieku babciowym ale wciąż sprawnie mieszającą ciasto na makaron. Pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło nam to wszystko czytać i liczymy na to, że nie raz nas jeszcze odwiedzisz :)

      Usuń
    2. Jej! Ależ Ci zazdroszczę tej Monferriny! Cudowny wynalazek! :) Chyba zrezygnowałabym z kupnych makaronów ;)

      Dopiero dziś? Nic straconego! :) Zawsze można się cofnąć do przeszłości lub być na bieżąco z teraźniejszością :)
      Zapraszamy :)

      Usuń
  19. na tego bloga wejść trzeba! a kto nie był, ten trąba xd bez urazy, rzecz jasna.
    no, no, trzy lata - szmat czasu. a ja życzę Wam na tę rocznicę kolejnych tak pysznych, przepełnionych makaronem lat ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dzięki dzięki! makaronu zawsze będzie u nas pod dostatkiem nawet w czasie niedostatku :)

      Usuń
    2. Heh! :) Cieszymy się, żeś nie trąba ;))))))

      Wpadaj do nas jeszcze :)

      Usuń
  20. Dziewczyny! Gratuluję 3 lat :) Oby wam się makaron nigdy nie skończył :)
    Swoją strona, zastanawiam się skąd się wziął pseudonim Oczko? Czy to za Sapkowskim może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. historia Oczka jest długa i stara (jak to historia), ale może sama zainteresowana się wypowie ;)

      Usuń
    2. Nie, nie, choć sagę Asa przeczytałam. Wujek mi wymyślił, gdy byłam pacholęciem :)

      Usuń
  21. 100 lat :) Piękna pasta :) jestem tu po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy i zapraszamy jak najczęściej :)

      Usuń
    2. My też na to liczymy, że nie ostatni i gorąco zapraszamy ponownie :)

      Usuń
  22. Niech makaronowe natchnienie nigdy Was nie opuszcza!

    U Was 3 lata bloga u mnie 3 lata małżeństwa:P

    - Kobiecemysli.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zatem i Wam życzę wielu lat szczęścia :)

      Usuń
    2. Zatem gratulujmy sobie i życzmy powodzenia wzajemnie :)

      Usuń
  23. No, no, 3 lata, moja ulubiona liczba ;)
    Gratuluję i oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aktualnie nasza też ;)

      Usuń
    2. Myślę, że za rok naszą ulubioną będzie 4 ;)

      Usuń
  24. Uwielbiam makarony, od niedawna założyłam bloga i w poszukiwaniu dań z makaronem natknęłam się na wasz blog. Muszę przyznać że jesteście w tej kategorii pichcenia moją inspiracją;) Zawsze do "kluseczków" podchodziłam niechętnie, teraz się to zmieniło! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nas to cieszy :) Skoro inspirujemy, to pozwól sobie, abyśmy inspirowały Cię nadal :)

      Usuń
  25. Makaron wygląda świetnie! Wszystkiego makaroniastego, drogie Makaroniary - piszcie dalej, wciągajcie nitki spaghetti i zaskakujcie mnie kolejnymi dziwnymi kształami makaronów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję Kochane tych 3 cudnych lat!:)
    A ja pamiętam Wasz wypad do Gdańska i pamiętam,jak mówiłyście o wspólnym zamyśle stworzenia tego bloga. :)
    I wyszło wspaniale i smacznie:). Lubię do Was zaglądać, czynię to z wielką przyjemnością i smakiem.

    Spóźniona jestem z zyczeniami nieco, bo byłam na urlopie, na neta nie wchodziłam. No,ale szczerze i z serducha moje Kochane życzę wszystkiego najlepszego:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siostra, jakby nie patrzeć jesteś... Matką Chrzestną Pasty i Basty. No bo gdyby nie wyjazd do Ciebie, to może byśmy nie wpadły na ten pomysł :))

      Usuń
    2. Oczko mądrze prawi :)

      Usuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak