sobota, 24 listopada 2012

Noodle w prawdziwym pudle

Z- Do Nudli wybierałyśmy się już dłuższy czas. Ja je wypatrzyłam na Grochowskiej, a Ty na Lesznie. W międzyczasie zjadłam tam dwa obiady, bo nie zabrałam ze sobą do pracy lanczboksa, i dopiero kiedy sporo wody w Wiśle upłynęło - udało się! ;)


A- No w końcu, bo faktycznie o tym lokalu mówiłyśmy już od miesięcy, a mnie bardzo tam ciągnęło ze względu na menu, które można było samemu skomponować.

Z- I skorzystałaś z tego komponowania. Ja już makaron w pudle tam jadłam, dlatego postawiłam na zupę. I to był błąd...



A- nie tylko ty popełniłaś błąd. Powinni mi doradzić, że mój zestaw będzie mdły, albo od siebie dodać trochę sosu sojowego. Wybrałam sobę z cukinią, brokułami i groszkiem cukrowym, do tego sos teriyaki i sezam. Pomijam, że brokuły to były łodyżki różyczek, a cukinią była skórka cukinii... ;)

Z- Ja wzięłam zupę Kura Kuma, która była na bank na kostce rosołowej, a dodatkowo uszczęśliwi ją zbyt dużą ilością Kurkumy. Do tego makaron, jakieś kawałki kurczaka w cieście smażonego w głębokim tłuszczu i raczej starszy groszek cukrowy. Byłam rozczarowana smakiem i nie dałam rady zjeść zupy do końca.



A- tam u Was na tym Solcu to w ogóle kurkumę uwielbiają ;) Pamiętasz jak raz poszłyśmy na makaron do Trattoria Roberto Moni? ;) Ja wolę nie wspominać ;) No, ale faktycznie Twoja zupa nie powalała smakiem, jak dla mnie była bez smaku ;) No ja swojego makaronu też nie zjadłam, nawet nie wiesz jak mi było żal sobę wyrzucać... Lokal też nie był za duży... ;)

Z- Nawet mi nie przypominaj o Roberto Moni. Swoją drogą - wiesz, że się zamknęli? Tamtego lokalu już nie ma gastronomicznej mapie Warszawy. Wracając do nudli - lokal nie za duży, bo on jest wpisany w ideę bardzo miejskiego "take away" - weź na wynos. Ale w zimie rzeczywiście nie zawsze to się sprawdza, a już na pewno w przypadku zupy. Efekt był taki, że jadłyśmy na miejscu w dusznym, zadymionym od smażenia pomieszczeniu. To nie było przyjemne.


A- Nie dziwię się, że zamknęli. Podobnie jak Biesiadowo ;) A lokal tak mały, że nawet zdjęć nie chciałam robić moim okiem, stąd aparat w fonie poszedł w ruch ;) Damy im jeszcze szansę czy idziemy dalej na testy?

Z- Pierwszy makaron ("Orient Ekspress") był naprawdę pyszny, drugi już za słodki, a ta zupa... Nie, idźmy gdzie indziej, bo tutaj mnie dobrze nie nakarmili tym razem. Daję 2 na 5.

A- Z oceną zgadzam się z Tobą. 2 i ani połówki więcej ;)


Noodle w pudle

Warszawa Powiśle
Solec 56

6 komentarzy:

  1. Byłam w Noodlach we Wrocławiu. Fajny wystrój knajpki, wszystko takie nowoczesne, ale jedzenie za lokalem niestety nie nadąża, tyle powiem. Mój makaron był średni, ale jak zobaczyłam zdjęcie to, tutaj, to miałam wrażenie, że to zdjęcie kartonu z rzygami... Przepraszam... x_x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, no na żywo tak źle nie wyglądał, ale rzeczywiście najlepszy to on nie był :(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym, że wybór tego lokalu to istotnie było pudło, a nie strzał w dziesiątkę.

      Usuń
  3. Słyszałam, że coraz gorzej jest z makaronami w tej sieci. Szkoda, bo to fajny rodzaj jedzenie. Sama u nich nie kupuję, bo takie noodle wolę zrobić sobie sama w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie trafiłyśmy dobrze. Tym bardziej jestem zawiedziona, bo za pierwszym razem jadłam tan naprawdę smacznie.

      Usuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak