sobota, 2 listopada 2013

Mazowiecka wariacja na śląską oberibę

Tak się złożyło, że dawno nie było u nas zupy. Zrobiłam szybki przegląd lodówki, wyjęłam z niej dwie kalarepy i od razu przyszło mi do głowy, że mogę zrobić z nich mazowiecką wariację na śląską oberibę. W przepisie klasycznym występują ziemniaki, ale ponieważ to jest Pasta i Basta, to już rozumie samo przez się, że zamiast ziemniaków wpakuję do niej kluski ;) Od siebie dodałam jeszcze śmietanę dla złagodzenia smaku, uprzednio żyrafinując liście z małą ilością bulionu. 



Mazowiecka wariacja na śląską oberibę (pomysł własny)

makaron wstążki jajeczny z jaj zielononóżek
dwie kalarepy (bulwa z liśćmi)
bulion warzywny
śmietana 18%
pieprz do smaku

Pokrojoną w kostkę kalarepę i jej poszatkowane liście (bez głównego nerwu) zalałam gorącym bulionem i gotowałam do miękkości warzyw. Następnie do osobnego naczynia przełożyłam z bulionu liście i dolałam nieco płynu i zmiksowałam. Połączyłam z resztą zupy. Makaron w talerzu zalałam zupą i wymieszałam z łyżką śmietany. Doprawiłam do smaku. Dobrze będzie też smakować ze świeżym koperkiem.

13 komentarzy:

  1. ooo, a zastanawiałam się własnie co jeszcze zrobić z kalarepy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo mi sie ta wariacja podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszności!
    Mazowiecka wersja o wiele bardziej mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  4. oberiba to puierwsze slowo ktore mnie nauczyla koleżanka slązaczka a zupka mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z kalarepą zupy jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny pomysł Mała Sis! Jadłam zupkę z kalarepką, podoba mi się jak ona mięknie. :)
    Pysznosci.
    Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to to! Odkryłam, że wolę kalarepkę ugotowaną, niż surową :)

      Usuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak