piątek, 8 sierpnia 2014

5 urodziny Pasta i Basta... z nieortodoksyjną wariacją na żydowską letnią zupę kediszową z chwastami


Będzie na długo albo zabawi na krótko
Objawi się kobieco lub męsko.
Przyniesie Ci kwiaty, wyłoży serce na stół albo podaruje liścia.
Czasem też pokazuje kolanka albo ściągnie papiloty pozując z ondulacją, a potem zakłada kokardy
Uważaj! – na talerzu może cię podsłuchać, a pływając mówić otwartym tekstem
I jeszcze na okrągło wykołuje

Taka już jest różnorodna, barwna i zaskakująca... ta pasta ;) I basta! 


Dzisiaj Pasta i Basta obchodzi kolejne, piąte już urodziny. W tym roku z tej okazji, wyjątkowo nie będzie wspólnego robienia makaronu, bo nasze kuchnie dzieli zbyt duża odległość. Odbijemy to sobie we wtorek i za Pastę i Bastę wzniesiemy toast restauracyjnym makaronem ;)

Kurczak niestety na wygnaniu w dalekim Wrocławiu pochlipuje i od kilku dni wznosi toasty, bo pamięta ciężkie początki,  wzloty i upadki. A jednak Pasta&Basta mimo przeciwności losu przetrwała tyle lat i trwać jeszcze będzie,  bo makaron dobry jest!

Tymczasem, wciąż w temacie makaronu i chwastów – wariacja na żydowską zupę z książki „Cymes, czyli kuchnia żydowska i przepisy kulinarne z Izraela”, którą przytargałam do domu z II Targów Książki Kulinarnej.




Nieortodoksyjna wariacja na żydowską letnią zupę kediszową z chwastami (źródło: Katarzyna Pospieszyńska, „Cymes, czyli kuchnia żydowska i przepisy kulinarne z Izraela”, s 26)

bulion z kurczaka zagrodowego
po garści: szczawiu, mlecza, sałaty masłowej i lodowej, zielonej pietruszki i koperku
mielona łopatka wieprzowa
sól himalajska
świeżo zmielony pieprz kolorowy
jogurt naturalny
makaron nitki

W osobnym garnku ugotowałam makaron. Rosół doprowadziłam do wrzenia, wrzuciłam do niego poszatkowaną zieleninę i gotowałam na średnim ogniu 5 minut. Następnie wrzuciłam mini klopsiki i gotowałam jeszcze 5 minut (aby mieć pewność, że mięso w środku będzie ugotowane). Wyłączyłam gaz, jogurt zahartowałam w małej ilości wywaru i połączyłam z resztą zupy. Na talerz wykładałam makaron i zalewałam zupą z klopsikami.

Przygotowanie klopsików: łopatkę wieprzową zmieliłam w maszynce, doprawiłam solą i pieprzem, formowałam małe kulki i gotowałam w zupie.


12 komentarzy:

  1. Cudna zupa Gosiu!
    Częstuję się,wszak to urodziny...
    Wszystkiego smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepszego na te pięć lat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam te początki ! Kibicuję wam wiernie cały czas. Pyszna zupka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiemy i dziękujemy :) Jesteś naszą ulubioną Grażynką :)

      Usuń
  4. No i cudowna rocznica Kochane Babeczki! Pamiętam,jak zakładałyście Pastę i Bastę , pomysł powstał w pociągu, w podróży do Gdańska, prawda?
    Ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie :) Można pokusić się o stwierdzenie, że jesteś Matką Chrzestną PiB hehe ;)

      Usuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak