czwartek, 1 stycznia 2015

W pionie czy w poziomie czyli Piony Poziomy na tapecie (i talerzu)

Z okazji urodzin Kurczaka wybrałyśmy się na makaron. Kurczak zaproponowała kilka propozycji makaroniarni, ale ostatecznie stanęło na Piony Poziomy na Marszałkowskiej, bo obie miałyśmy tam najbliżej.
Poznajcie nasze wrażenia i czy warto się tam wybrać!


Oczko: Trudno wejść do restauracji, która jest kiepsko oznakowana. Zwłaszcza po zmroku. Byłam jednak zdeterminowana,  bo po pierwsze na dworze było mroźno i marzyłam o ciepłej herbacie, a po drugie i ważniejsze - Piony i Poziomy miały być miejscem urodzinowej kolacji dla Kurczaka :)

Kurczak: i ja miałam problem z trafieniem, ale u mnie to standard. Zaproponowałam to miejsce, bo miało dobre opinie w necie, a i Tobie było blisko z pracy. Patrz jaka ja dobra ;)
Lokal sprawia dobre wrażenie.  Przytulnie tu choć jak dla mnie za ciemno. Ja lubię światło,  a tu go niestety brak. A jak Ci się tu widzi? :)

piony poziomy warszawa


O: A ja lubię takie przygaszone światło, chociaż minus jest taki,  że trudniej się wtedy robi zdjęcia. Samo wnętrze jest ciekawe: przytulna antresola, fajny sufit ala jajeczna wytłaczanka (nawiązanie do kurczaka? hmmm ;)), ciekawe obrazy i nienachalna, włoska muzyka. Ogólnie bardzo miło.

piony poziomy warszawa

K: A nie zimno ci? Bo mi coś tu wieje...
Ale przejdźmy do jedzenia. Moje Penne ala Norma było... dziwne. Co jak co ale pikli z makaronem nie lubię - małe cebulki w occie brrrr. Czuć ocet było za bardzo. No i ricotta, która była niby w sosie - ricottą chyba nie była, choć Pani kelnerka się upierała ze to ricotta.  Czy ricotta się waży pod wpływem ciepła i ma grudki kwaskowate w smaku? Nie smakowało mi niestety.

penne ala norma


O: Mnie jest ciepło, bo mam ciepłą herbatę, no i siedzę pod ścianą ;P Co do makaronu - u mnie zaplusowali. Raz, że penne carbonara zostało mi przyrządzone na życzenie (brak w menu), a dwa - było dobre: sporo boczku, makaron dobrze ugotowany, sos ok. Nie mam się do czego przyczepić.
A z tą Twoją ricottą to nie wiem - może to był zwyczajny twaróg? Pani kelnerka też nie bardzo potrafiła się odnieść do Twojego zapytania...

penne carbonara


K: ehhh no nie pocieszona zostałam. Nie zrobili mi dobrze. Ten ser bym przeżyła, ale ocet już nie.
Ogólnie lokal prowadzony przez matkę (kelnerka) i syna (kucharz). Pani kelnerka bardzo miła.
Cappuccino co ważne duże, ale no kurczę - też mi nie smakowało, bo mleko za bardzo ubite...

           
No nic nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Ja daję 3-/6!


O: No nie dogodzili Ci w te urodziny ;) Ja (tradycyjnie) będę łaskawsza i oceniam na 5-/6. Ale oznakowanie lokalu od ulicy - do poprawy.


_____________________________

Restauracja Piony Poziomy
ul. Marszałkowska 21/25 (Śródmieście)
Warszawa


2 komentarze:

  1. Looks great! I really like pasta, i think that it is one of the most interesting italian dishes.

    OdpowiedzUsuń
  2. It is not surprising that the pleasant atmosphere of the restaurant and delicious food left a good impression. I think that the visitors will certainly be satisfied.

    OdpowiedzUsuń

Będziemy wdzięczne za kilka słów od Ciebie :)
Gosia Oczko i Agata Kurczak